piątek, 17 maja 2019

Denko, kwiecień 2019 😊

Hej! 😊
Maj jaki jest, chyba każdy widzi niestety. Nie wiem jak wy, ale ja mam mocno jesienny nastrój 🤨...

 

BIO Line glinka biała 
Porządna glinka, uniwersalna, idealna chyba dla każdego.

Aloesove nawilżający krem do twarzy na dzień organiczny krem z aloesu 
Myślę, że śmiało można go zaliczyć do takich podstawowych, dobrze nawilżających, lekko natłuszczających kremów na dzień właśnie. Pozostawiał świetną bazę pod kosmetyki kolorowe. Nie podrażniał, nie zapychał, posiadał znikomy zapach aloesu. I jest taniutki, więc możecie brać w ciemno.

Skinfood Freshmade Coconut Mask Hydrating 
Kupiłam tę maskę na stronie Sephory, ale wydaje mi się, że już jakiś czas temu wycofali Skinfooda z oferty. Niemniej jednak na pewno dorwiecie ją gdzie indziej. Maska okazała się mocno nawilżająca, doskonała do użycia przed nałożeniem makijażu, szczególnie po nieprzespanej, ciężkiej nocy 😉. I wiadomo - przepięknie pachniała świeżym kokosem, ale niezbyt intensywnie. 

Fresh & Natural hydrolat melisa mgiełka  
Hydrolat jest naprawdę świetny, łagodzi zaczerwienienia i generalnie odświeża, ale niestety po spryskaniu nim twarzy cuchnie potwornie taką starą, mokrą szmatą 🤔. Po prostu coś chyba nie gra pomiędzy moim PH a wyciągiem z melisy.

Natura Receptura naturalny olej z pestek śliwki BIO 
Olej ze śliwki to chyba jeden z moich ulubionych. Idealny do maseczek, mocno odżywczy, nie zapycha i pięknie pachnie.

BIOUP olejek myjący do twarzy  
Świetny! W kontakcie z wodą przeobraża się w przyjemną emulsję, która rozpuszcza wszelaki makijaż. Szkoda, że jest taki malutki 😶.

Skin79 Jeju Aloe aqua foam cleanser  
Delikatna, ale mocno oczyszczająca pianka, nic szczególnego.

Mincer Vitamins Philosophy tonizujący płyn micelarny
Już go kiedyś miałam i chyba wtedy mocniej przypadł mi do gustu. Nie chodzi nawet o żadną zmianę formuły ani nic z tych rzeczy, tylko po prostu przez ten czas przerobiłam już inne, moim zdaniem lepsze micele.



Original Source moisturising shower milk green banana and bamboo milk, cherry & almond milk 
Dawno nie miałam już żeli od nich, a pamiętam, że jak wchodziły na rynek to dosłownie szalałam na ich punkcie. Zdecydowałam się na te dwa warianty, bo po prostu jeszcze ich nie miałam. Fajne, cieszące oko, o subtelnych, niezbyt intensywnych zapachach, ale równocześnie super przyjemnych.

Isana grazia pistazia cremedusche 
Kupiłam go chyba jeszcze w Niemczech w lipcu tamtego roku. Uwielbiam pistacje, dlatego od razu poleciał do koszyka, tym bardziej ze względu na to urocze opakowanie. Jednak podczas mycia zapach okazał się jakiś dziwny, niby mleczny, ale coś mi w nim nie grało. Skończył jako mydło do rąk.

Lirene antycellulitowe ampułki kuracja modelująco - wygładzająca
Powiem tak - świetna sprawa, ale raczej nie oczekujcie cudów po 5 dniach kuracji, jeśli nie dbacie o problematyczne rejony regularnie. Co prawda skóra staje się bardziej napięta i jędrna, ale oczywiście cellulit nadal posiadam. Niemniej jednak uważam to za fajny dodatek w walce z "pomarańczową skórką", na pewno nie zaszkodzi.



Balea shampoo pure frische  
Niby zwykły, podstawowy szampon, do tego tani jak barszcz, ale cudownie pachnie jabłuszkiem i to mnie totalnie kupiło ❤️. 

Batiste opulent & bold Luxe 
Kolejny niezawodny wariant, o pięknym zapachu!

Rituals Chakra Water Indian rose & Himalaya honey bed & body mist  
Wspominałam już o tym produkcie kiedyś w ulubieńcach. Po prostu ubóstwiam spryskiwać tą mgiełką poduszkę przed spaniem. Nie potrzebuje co prawda żadnego "usypiacza", ale wystarczy mi fakt, że czuję tę niebiańska woń wokół siebie i od razu mi się lepiej leży. 

Nowa Kosmetyka serum do skóry głowy „mniej problemów więcej włosów”
Jakiż to był świetny kosmetyk! Serum miało postać niepozornej wody, ale naprawdę zaczęłam dostrzegać więcej baby hair pojawiających się na mojej głowie już po krótkim czasie użytkowania. Jednak najbardziej cieszyło mnie odświeżenie i subtelny chłodek jakie to cudo mi fundowało, dzięki zawartości bodajże mięty. Zwyczajnie kocham wszelakie produkty z tym ziołem ❤️.



Max Factor Radiant Lift Long Lasting & Radiant Concealer (01 fair) 
Super leciutki, ale mi akurat dawał zadowalające krycie, rozprowadzał się jak marzenie i trzymał cały dzień.

Essence Long Lasting eye pencil (15 bling bling) 
Od lat moje ulubione kredki, absolutnie nic się nie zmieniło w tej kwestii. Odcień 15 to urokliwe stare złoto, bajeczne dla niebieskookich.


Lovely Liquid Camouflage conceal & contour (04 vanilla)
Nawet miałam go już kiedyś, nie wiem w sumie czemu kupiłam go ponownie skoro mam tyle innych nowości w zapasach 😂. W każdym razie mimo wielkiego opakowanie kończy się błyskawicznie, ale bardzo dobrze kryje, zarówno cienie pod oczami jak i niedoskonałości. Chyba każdy go już zna.


Ziaja maska dotleniająca z glinką czerwoną  
Bardzo fajna, skuteczna. Zresztą już nieraz wspominałam o tych ziajowych maskach, są taniutkie, a godne uwagi jak na saszetki dostępnew drogeriach.

Perfecta Fenomen C 3 formy witaminy C  
Fenomen to to raczej nie jest, ale maseczka całkiem przyjemna, choć nie rozjaśniła mi jakoś spektakularnie przebarwień, ale całkiem ładnie ujednoliciła koloryt. 

Bielenda Smoothie Mask prebiotyczna maska normalizująca awokado + kiwi 
Nie mam pojęcia czemu, ale byłam przekonana, że to maska w płachcie 🤔. Aczkolwiek nic bardziej mylnego - ma postać treściwego kremu. Właściwie nic specjalnego oprócz fantastycznego, owocowego zapachu i poprawnego nawilżenia.

Bielenda Holographic Mask maseczka z kwasem hialuronowym i trehalozą nawilżająca 
Dla mnie to bardziej zwykły fun niż cokolwiek innego 😂. Oprócz tego, że miałam fantastycznie brokatową twarz, raczej nie zauważyłam żadnego ulepszenia cery.

Fresh Rose Face Mask 
Pewnie nie zdecyduję się na pełnowymiarowe opakowanie, ale próbeczki zawsze biorę przy zakupach w Sephorze, bo maska jest super. Pięknie pachnie prawdziwymi różami, doskonale nawilża i ujednolica koloryt. Naprawdę widać po niej różnicę, jestem pod wrażeniem.

Lirene oczyszczający zabieg z kwasami peeling enzymatyczny kwasy owocowe papaina 
Raczej okropne dno, jeszcze ma parafinę w składzie, czego się nie spodziewałam dodając ten produkt do koszyka 🤨. Mogłam to równie dobrze od razu wyrzucić a nie nakładać na twarz, bo efektów nie zauważyłam praktycznie żadnych.

Bielenda SkinShot Ampoule Mask Marine Minerals nawilżająca maseczka
Zadowalająco nawilżała, dość innowacyjna, dodatkowo nietypowe opakowanie zachęca do zakupu. Na pewno kiedyś zdecyduję się na pozostałe warianty.



Koeko Pumpkin oczyszcza i rozjaśnia, Fig ujędrnia i koi, Carrot poprawia koloryt i odmładza 
Prześwietne są te maski! Uwielbiam po nie sięgać w sumie już dzięki samemu opakowaniu, które mocno zachęca, te grafiki są po prostu śliczne. Efekty dają po prostu przyzwoite, ale i tak kupiłam już wszystkie pozostałe warianty 😂. 

Skin79 all that black charcoal mask 
Jakoś mnie nie porwała, ostatnio te maski Skina w ogóle mnie nie rajcują.

Prreti Cleanse Juice One Pack Nutrition Full Honey 
Mocno odżywcza, zaskakująco dobra!

Skin79 Seoul Girl’s beauty secret mask brightening  
Przeciętna, ale rzecz jasna plus za opakowanie z piesem ❤️.

Isana refresh maseczka do twarzy z ekstraktem z mięty
Po raz enty już piszę przy tych maskach - wszyskto było by spoko, gdyby były silniej nawilżone esencją. One są praktycznie suche 😑.



Bomb Cosmetics Fizz the Season 

Vichy maska mineralna wygładzająca z ekstraktem z aloesu, peelingująco - rozświetlająca  
Nie widzę większej różniczy między nimi, oprócz konsystencji i zapachu. Obydwie zaskakująco dobrze wpływają na skórę, pięknie ujednolicają koloryt, nadają miękkości i odświeżają. Chętnie kupię ponownie.

Perfecta jęcznień & jarmuż maska nawilżająco regenerująca 
Po prostu zwykła, kremowa maska nawilżająca.
 
Vianek wzmacniająca maseczka do twarzy do cery naczynkowej z glinką  czerwoną i olejem sezamowym 
Tak samo jak przy maskach Ziaji, tak i te z Vianka mogę szczerze polecić wszystkie. Odpowiednie na każdą okazję, ze świetnym składem, niezawodne, warto mieć w zapasach choć jedną.

Bielenda manuka honey nutri elixir maseczka odżywczo - nawilżająca  
Byłam mega zadowolona z efektów, niby zwykła, ale jakoś mocno przypadła mi do gustu. Faktycznie głęboko odżywiła i sprawiła, że skóra stała się nieziemsko miękka.

Perfecta so matcha detox energia  
Jak można się spodziewać - kupiłam ze względu na to słitaśne opakowanie 😊. Sama maska jednak była nieco kłopotliwa, miała postać spływającego z twarzy, lepkiego glutka, który w sumie oprócz wkurzania mnie, nie zrobił nic nadzwyczajnego 😂.

Perfecta express mask 4 x glinki    
Fajna alteratywa, gdy się nie chce własnoręcznie rozrabiać czystej glinki, choć może nie działa aż tak spektakularnie, ale daje radę.


Jak tak na to wszystko patrzę, to w kwietniu nie zużyłam za dużo i nic super ciekawego. Przytłaczającą większością są tu zdecydowanie maski, aż jestem w szoku, że tyle wykorzystałam!

Miłego,
Yuki

13 komentarzy:

  1. Znam tylko szampon Batiste, ale nie w tej konkretnej wersji i korektor z Lovely. Ogólnie był moim ulubieńcem, ale teraz znalazłam lepszy zamiennik ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Batiste jest bezkonkurencyjny :D. Jakiż to zamiennik?

      Usuń
  2. Przyznam, że bardzo mocno zaciekawiła mnie ta kokosowa maska - szkoda, że moge mieć problem z jej dostaniem.
    A po olejek myjący BIOUP na pewno sięgnę!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :(. Super, mam nadzieję, że olejek się sprawdzi :).

      Usuń
  3. Bardzo lubię ten korektor z Lovely :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Obfite denko :) To opakowanie korektora Lovely niestety tylko udaje, że jest takie duże bo plastik jest gruby a w środku ma malutko miejsca na kosmetyk.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bywało lepiej! Tak, dokładnie, szczególnie, że ja sporo korektora nakładam :/.

      Usuń
  5. Hydrolat o zapachu mokrej szmaty mnie rozbawił :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha, dla mnie niestety ma taki zapach :D. Ale tylko po aplikacji na skórę.

      Usuń