czwartek, 8 lutego 2018

Initiale prebiotyczne pudry do kąpieli oraz maski peel-off ♥

Hej!!
Chyba nie ma nic lepszego niż gorąca kąpiel, do tego jakaś super maseczka oraz książka ❤️. Dla mnie przede wszystkim to idealna chwila na wyciszenie umysłu, takie swoiste odpłynięcie w dalekie krainy błogości. Na pewno większość z was wie co o chodzi :D. Przedstawię wam dziś parę propozycji od Initiale, które sprawiły, że wylegiwanie się w wannie weszło na wyższy poziom relaksacji.

 

Zacznijmy od produktów stricte do kąpieli, czyli interesujących pudrów prebiotycznych.

  

Bodaj pierwszy raz zostało mi dane testować tego typu ciekawostkę, pudry błyskawicznie posiadły mą atencję. Nie natłuszczają wody, nie powodują piany czy innych rewelacji / fajerwerków, jedynie barwią ją na odcień mleczny (czuję się wtedy jak Kleopatra haha) oraz bosko pachną 😍. I to naprawdę intensywnie oraz zadowalająco długotrwale, ale absolutnie nie są to zapachy z kategorii tych drażniących, wręcz przeciwnie, nadają fantastycznej atmosfery. Dodatkowo, oczywiście proszki mają znakomite właściwości pielęgnacyjne! Dzięki nim woda jest wręcz mięciutka w dotyku. Wiem jak to może zabrzmieć, ale doprawdy wydaje się aksamitna i po stokroć przyjemniej się w niej przebywa. Moja skóra po kąpieli czuła się komfortowo, nie zaobserwowałam przesuszenia czy podrażnień. Także summa summarum - same plusy :).

  

Maseczki... moje ukochane maseczki! Już patrząc na nie, moje serce biło ciut szybciej - czyż te szaty graficzne nie są przepiękne? Szczególnie podoba mi się ta z kwiatami polnymi (uwielbiam!), moim zdaniem jest perfekcyjna, emanują od niej mocno słoneczne, letnie wibracje ❤️. Po prostu estetyka na szóstkę, kupili mnie tym całkowicie! Co do wnętrza, to przyznam szczerze, że spodziewałam się czegoś zupełnie innego, bardziej standardowego. Tymczasem otrzymałam nietuzinkowe, genialnie działające maski, które zwyczajnie dały mi wiele frajdy. Dlaczego? Otóż po otwarciu opakowania polnych kwiatów ujrzałam biały proszek z jakimiś kolorowymi "farfoclami". Okazało się, że są to zasuszone płatki kwiatów! Do tego pod światłem dostrzegałam jakiś mieniący się pyłek, który cudnie iskrzył i nawet po zaaplikowaniu rozrobionego produktu na twarz był widoczny, ale tylko z bliska. Na zdjęciu niżej możecie zobaczyć jak to mniej więcej się prezentowało :D. Wersja z algami również była napakowana szczątkami zasuszonych glonów i też błyszczała! Dla mnie takie niby niepozorne elementy to wielki plus, dlatego wspominam o tym tak rozlegle. Rany, prawie zapomniałabym nadmienić o niebiańskich zapachach masek! 😮 Obydwie pod tym względem mnie zachwyciły, ale znowuż te polne kwiaty... nie wiem nawet jak opisać tę woń, ale doprawdy nie często trafiam na aż TAK bosko rozpieszczającą mój nos otoczkę na twarzy 😍. Skoro mamy już odhaczoną tę istotną kwestię, to zdecydowanie warto jeszcze wspomnieć o tym, że produkty po prostu działają należycie, czyli tak jak na maski algowe przystało. Raczej nie zauważyłam większych różnic między obydwoma wariantami. Obłędnie wygładziły, rozjaśniły, odświeżyły i zdecydowanie uspokoiły moją cerę, która mimo obecnego małego buntu, po zabiegu prezentowała się widocznie lepiej / zdrowiej. Nawet zrywanie zaschniętej mazi nie było aż takie bolesne jak to bywa przy maskach typu peel - off. 
Podsumowując, używanie tych masek było dla mnie czystą przyjemnością, a w szczególności (jak już pewnie się domyśliłyście) zachwyciła mnie ta polna 😍.

Kwiaty polne na moim licu: 

Składy:
Biomask Peel - Off kwiaty polne nagietek, chaber, rumianek 

Biomask Peel - Off algi morskie brunatne, zielone, czerwone 

Probiotica Prebiotyczny puder do kąpieli kozie mleko 

Probiotica Prebiotyczny puder do kąpieli dziki ryż 

Na zakończenie podlinkuję wam Initiale na Facebooku > KLIK <. Natomiast TUTAJ możecie zamówić kosmetyki, o których pisałam :D. Maski są za 16,90zł, zaś pudry 17,90zł :). Dajcie znać czy miałyście do czynienia z Initiale! 

Miłego, 
Yuki

8 komentarzy:

  1. Odpowiedzi
    1. Świetna zabawa z tymi maskami :D.

      Usuń
  2. Ciekawe te pudry! Z tej marki miałam kiedyś maseczki algowe, były naprawdę super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciekawe i fajne :D. Generalnie kocham maski algowe, zawsze chętnie po nie sięgam!

      Usuń
  3. OMG :O I didn't know this brand but I'm really curious to try because I love skin care treatments D

    I'm new GFC follower. Hope you can follow me back <3

    NEW OUTFIT POST | HUSTLE AND BUSTLE AND A LOT OF THINGS <3
    InstagramFacebook Official PageMiguel Gouveia / Blog Pieces Of Me :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. It isn't a popular brand but very good in my opinion :).
      Thank you :). I followed you back, you have great content, beautiful photos!

      Usuń
  4. te malunki z sukniami z kwiatów są takie ładne:)

    OdpowiedzUsuń