niedziela, 29 stycznia 2017

Cosnature - olejek do ciała, krem do twarzy oraz krem koloryzujący (przegląd produktów)

Cześć!! 
Pragnę oznajmić, że mój niewiarygodnie uzdolniony w dziedzinie informatyki i elektroniki tata, zmontował mi nowy komputer, dzięki czemu znów mogę bez przeszkód pisać. Jestem przeszczęśliwa ♥. Mam nadzieję, że skoro ta kwestia się rozwiązała, to wszystkie pozostałe problemy, które mnie trapią, również szybciutko znikną. To był naprawdę okropny miesiąc, więc po prostu z utęsknieniem wyczekuję jego końca. Odchodząc już od prywaty, mam zamiar zaprezentować wam dziś dosłownie parę produktów od swoiście nowej, niemieckiej marki, która niedawno pojawiła się w sklepie internetowym biobeauty.pl. Czy jest warta uwagi? Sprawdźmy to.



Naturalny aromatyczny migdałowo-kokosowy olejek do pielęgnacji ciała


Od producenta: 
Olej z organicznych słodkich migdałów i orzechów kokosowych o wspaniałym egzotycznym zapachu, rozpieszcza skórę, nadaje jej przyjemną aksamitną gładkość, chroni przed wysuszeniem. Polecany do codziennej pielęgnacji ciała. Formuła wyselekcjonowanych olejów naturalnych, takich jak olej z awokado, jojoba oraz oleju słonecznikowego odżywia skórę, pozostawiając ją miękką i nawilżoną, ekstrakt z nagietka koi i łagodzi. Wspaniale się wchłania i nadaje skórze cudowny zapach. Polecany do codziennego stosowania po kąpieli,  do masażu lub po goleniu.

W życiu przeszłam już przez naprawdę ogrom wszelakich olejków i olejów, więc wyrobiłam sobie jakiś zarys oczekiwań oraz wymagań względem tego typu produktów. Na podstawie wcześniejszych doświadczeń, śmiało mogę stwierdzić, że ten kosmetyk jest po prostu średni. Przyzwoity, poprawny, ale nic mi nie urwał, niestety. Nawilżenie, jakie mi zaoferował było odpowiednie, choć czasem zbyt liche. Podczas niedawno panujących konkretnych mrozów skóra potrafiła mnie swędzieć, mimo zastosowania tego olejku poprzedniego dnia wieczorem, co nie zdarza mi się wybitnie często. Nie okazał się też zbyt wydajny, a i jego zapach mnie nie uwiódł. Był nijaki, bardziej roślinny niż kokosowy czy orzechowy, czego skrycie oczekiwałam. Szczerze, w tej cenie można znaleźć coś zdecydowanie bardziej odżywczego o większej pojemności. Obstawiam, że mógłby się sprawdzić na przykład pod koniec wiosny, kiedy to skóra jest mniej wymagająca. Powinien nadać się do masażu, ponieważ nie wchłania się za szybko.   

Cena: 31,61zł
Pojemność: 100ml

Skład: HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, DICAPRYLYL ETHER, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, COCOS NUCIFERA OIL , PERSEA GRATISSIMA OIL, PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT, PARFUM, TOCOPHEROL, LINALOOL, LIMONENE, COUMARIN, BENZYL ALCOHOL

Naturalny łagodzący krem do skóry wrażliwej z melisą i oczarem wirginijskim


Od producenta:
Krem o właściwościach łagodzących do skóry wrażliwej, zawiera ekstrakty z melisy i oczaru wirginijskiego, masło shea oraz witaminę E. Wspaniale pielęgnuje wrażliwą i delikatną skórę. Koi i łagodzi, zmniejsza podrażnienia skóry jednocześnie ją odżywiając. Polecany do skóry szczególnie wrażliwej i delikatnej. Produkt przebadany dermatologicznie wolny od syntetycznych substancji zapachowych, barwników i konserwantów.

Zacznijmy od tego, że posiadam cerę tłustą, problematyczną. Mimo to, krem okazał się dla mnie za lekki, co szczerze mnie zdziwiło, ponieważ dawno nie doświadczyłam takiego przypadku. Wchłaniał się błyskawicznie, do cna. Właściwie czułam jakbym nic nie nałożyła na skórę, chociaż wydawała się dziwnie tępa w dotyku, czego też nigdy wcześniej raczej nie zaobserwowałam po żadnym kremie. Nie znaczy to, że miał właściwości matujące, wprost przeciwnie. Niezależnie z jakimi podkładami czy pudrami do używałam, to tak czy siak po dość krótkim czasie mocno się świeciłam, szczególnie na nosie. Zgroza. A musicie wiedzieć, że dawno nie miałam aż takiego problemu z przetłuszczaniem się skóry w ciągu dnia. Plusem jest to, że krem nie wpłynął źle na stan mojej cery, ale niestety również dostatecznie jej nie nawilżał, chociaż skutecznie łagodził zaczerwienienia i koił. Praktycznie nie posiadał zapachu. Finalnie, jest to produkt z kategorii "ni to ziębi, ni grzeje", zużyłam go, ponieważ nie robił mi krzywdy, ale absolutnie do niego nie wrócę.   

Cena: 27,76zł
Pojemność: 50ml

Skład: AQUA, GLYCERIN, CETEARYL  ALCOHOL, CAPRYLIC/CAPRIC TRIGLYCERIDE,  COCO-CAPRYLATE/CAPRATE,  HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, BUTYRO- SPERMUM PARKI BUTTER,  SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, GLYCERYL STEARATE CITRATE,  ORBIGNYA OLEIFERA SEED OIL,  GLYCERYL STEARATE,  PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL,  TOCOPHEROL,  GLYCINE  SOJA OIL,  ALCOHOL,  XANTHAN GUM,  CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT,  HAMAMELIS VIRGINIANA LEAF EXTRACT,  PHYTIC ACID,  MELISSA OFFICINALIS LEAF EXTRACT, SODIUM BENZOATE,  CITRIC ACID, PARFUM,  BENZYL SALICYLATE, GERANIOL,  LIMONENE,  LINALOOL

Naturalny nawilżający lekko koloryzujący krem z nagietkiem


Od producenta:
Intensywnie nawilżający krem do twarzy, zapobiega utracie wilgoci. Zawiera olej z organicznego nagietka, olej migdałowy, olej słonecznikowy, olej babassu i witaminę E które wspierają naturalne funkcje skóry. Odbijające światło pigmenty sprawiają, że skóra wygląda gładko i jednolicie, drobne niedoskonałości są optycznie zniwelowane a skóra pozostaje matowa. Krem bardzo dobrze się wchłania, nadaje skórze delikatny zdrowy odcień. Odpowiedni do wszystkich typów cery. Produkt przebadany dermatologicznie wolny od syntetycznych substancji zapachowych, barwników i konserwantów.

Przed nami kolejny przyjemniaczek, którego przeznaczenia kompletnie nie rozumiem xD. Mianowicie, gdy zaaplikuję go na twarz, w sumie nie widzę żadnej różnicy - jakbym przed chwilą rozsmarowała bezbarwny krem. Ja rozumiem, że mam gdzieniegdzie przebarwienia, a to jest delikatny krem koloryzujący, ale to coś nawet nie wyrównuje mi kolorytu. Poza tym z pozoru posiada kremową konsystencję, ale podczas aplikacji robi się nieprzyjemnie tępy i trzeba uważać, żeby nie porobić sobie smug, choć nie zauważyłam, żeby przesuszał. Najlepiej go delikatnie wklepywać. Chociaż w ogóle nie widzę sensu sięgania po niego, skoro nic nie robi. Po jego nałożeniu i tak sięgam po podkład czy krem BB, które dają mi pożądane krycie. Mogę go stosować jedynie jako bazę. Naprawdę chciałam dać mu szansę i próbowałam milion razy, ale za każdym razem efekt był taki sam, czyli żaden. Wiem jednak, że moje koleżanki (Czarszka i She Wolf) go pokochały i są nim zachwycone. Pachnie subtelnie cytrusowo - kwiatowo.  


Cena: 27,76zł
Pojemność: 50ml

Skład: AOUA, HELIANTHUS ANNUUS SEED OIL, ALCOHOL, DICAPRYLYL  ETHER, GLYCERIN,  PRUNUS AMYGDALUS DULCIS OIL, CETEARYL ALCOHOL, TALC, GLYCERYL STEARATE  CITRATE,  ORBIGNYA OLEIFERA SEED OIL, SIMMONDSIA CHINENSIS SEED OIL, GLYCERYL STEARATE,  CALENDULA OFFICINALIS FLOWER EXTRACT,  TOCOPHEROL,  XANTHAN GUM, PARFUM,  LINALOOL,  LIMONENE, CITRONELLOL, SODIUM BENZOATE, PHYTIC ACID, ZWIĄZKI ŻELAZA I TLENU naturalnie występujące minerały: CI 77491-TLENEK ŻELAZA, czerwień żelazowa, czerwonobrązowy naturalny pigment, Cl 77492 – TLENEK ŻELAZA ŻÓLTY, Cl 77499 – TLENEK ŻELAZA CZARNY, CI 77891 – DWUTLENEK TYTANU, mineralny filtr UV oraz naturalny biały pigment

Jak można wywnioskować, powyższe produkty nie wywarł na mnie większego wrażenia. Szkoda, bo wiązałam z nimi większe nadzieje. Myślę, że uraczyłyby osoby młodsze, nastoletnie, które nie mają takich wymagań oraz zapotrzebowań jak ja. Oczywiście ogromnym plusem tej marki są ich całkiem zacne składy oraz wszelakie certyfikaty, tutaj chylę czoła. 
Przypomniało mi się, że miałam jeszcze maseczkę z rokitnikiem w saszetce i z niej byłam chyba najbardziej zadowolona biorąc pod uwagę powyższe kosmetyki. Świetnie nawilżała oraz odżywiała skórę, ją z czystym sumieniem mogę polecić.

Miłego dnia, 
Yuki

18 komentarzy:

  1. U mnie ten krem z melisą świetnie się sprawdza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszy mnie to niezmiernie! Jak widać nie są to złe produkty, ale niestety do mnie średnio trafiły.

      Usuń
  2. Ciekawie wyglądają te produkty :) A czy słyszałaś o pozytywnym wpływie na skórę oraz włosy uzdatnionej wody z filtra prysznicowego fitaqua? To polski produkt, bardzo innowacyjny, zatrzymuje w sobie chlor i fluor oraz osad mineralny, które wysuszają skórę ...- woda z filtra jest u mnie bazową pielęgnacją skóry wspomagającą kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie słyszałam, ale dzięki za informację :D.

      Usuń
  3. Mamy okazję zobaczyć Pani bloga po raz pierwszy, będziemy zaglądać częściej! ❤️ Zapraszamy Panią i czytelników do wzięcia w udziału w konkursie walentynkowym, w którym można wygrać perfumy Carolina Herrera Good Girl, Armani Acqua Di Gio Profumo oraz voucher. Pozdrawiamy! http://wisebears.pl/konkurs-walentynkowy/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję, miło mi i serdecznie zachęcam do ponownych odwiedzin ;).

      Usuń
  4. U mnie najbardziej sprawdził się krem do rąk, uwielbiam <3 Krem z oczarem też nie jest zły :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie miałam z nim styczności! Może kiedyś wypróbuję, ale jak na razie kremów do rąk mam chyba z 15 :D.

      Usuń
  5. Wszystko od nich mnie baaardzo kusi, mam maskę do włosów i jest świetna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Maskę również mam, była w którymś Naturalnie z Pudełka :D. Przyznam, że jest fajna!

      Usuń
  6. Olejek chętniebym wypróbowała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na nadchodzące cieplejsze dni powinien być w porządku :).

      Usuń
  7. ten krem lekko koloryzujący mnie zaciekawił ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie niestety nie robi nic :(. Oddałam go dziś przyjaciółce, może jej przypadnie do gustu.

      Usuń
  8. Szkoda, że olejek jest taki sobie bo wygląda ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie okazał się bardzo lekki, oczekiwałam większego odżywienia.

      Usuń