środa, 21 grudnia 2016

Myję się Powietrzem... + paczucha od Rossmanna :)

Hej misiaki! 
Nadszedł pierwszy dzień zimy, a to oznacza tylko jedno - nim się obejrzymy zawita wiosna, na którą z utęsknieniem czekam. Chociaż teraz nie ma na co narzekać, jest względnie ciepło jak na ten miesiąc (jeśli chodzi o Kraków rzecz jasna). W te szarobure dni, kiedy kompletnie nic się nie chce, trzeba się odpowiednio rozpieszczać i regularnie poprawiać nastrój najmniejszymi szczegółami. Dlatego też pod prysznic zabieram ze sobą Powietrze... ale nie byle jakie, bo wykonane przez Be.Loved! :)


Szczerze preferuję żele do mycia ciała, ale jakiś czas temu na spotkaniu blogerskim w Zabrzu zostałam obdarowana milionem cudownych mydeł, których żal było by nie używać. Jednym z nich było właśnie Powietrze, które zaciekawiło mnie, gdy tylko je ujrzałam. 


Ręcznie wykonana kosteczka należy do kolekcji czterech, wszystkim dobrze znanych, żywiołów: Powietrze, Woda, Ziemia i Ogień. Mój osobnik pachnie Ylang, geranium, różą i cydrem. Przyznacie, że brzmi to bardzo kusząco oraz intrygująco i uwierzcie na słowo, że takie właśnie jest :). Subtelne, otulające, relaksujące, wyciszające... Niby niepozorne, choć wygląda pięknie, a działa fantastycznie. Pieni się dość dobrze, a piankę daje kremową. Bezbłędnie oczyszcza ciało, przy czym nie wysusza go, wręcz pozostawia gładkie niczym jedwab, który zresztą widnieje w składzie ;). Niestety kostka 90g znika w oczach - wiadomo, że wszystko, co dobre szybko się kończy... Tak je polubiłam, że sięgam po nie praktycznie codziennie, bo nie mogę się oprzeć tej nietuzinkowej woni ♥.


Więcej informacji znajdziecie na anglojęzycznej stronie Be.Loved lub na domiuroda.pl (tutaj niestety są dostępne tylko dwa żywioły, ale nie znalazłam nic lepszego).

Skład:


Przy okazji pokażę wam, co otrzymałam parę dni temu od Rossmanna :).

 

Śliczna kartka z ręcznie wypisanymi życzeniami - za to mocno cenię współpracę z Rossmannem, do wszystkich podchodzą indywidualnie :).


Czyż ten kubek nie jest rewelacyjny? Ogromnie się cieszę, że dołączył do mojej skromnej kolekcji i oczywiście już jest w użyciu :D.


Isana krem-koncentrat do rąk z witaminą E i gliceryną 

Wellness&Beauty masło do ciała z ekstraktem z wiśni i róży
Miałam już jakieś warianty tych maseł i były naprawdę w porządku. 
 
Wellness&Beauty peeling do ciała sól morska i olej z pestek cytryn
Jestem wielką fanką tych peelingów, bo są w przystępnej cenie i działają fenomenalnie!


ISANA Olejek do włosów INTENSIV 

Isana mydło w płynie dekoracyjne

Isana kremowy żel pod prysznic Oriental Spirit
Akurat już go mam i sprawdza się fajnie, ma ciekawy zapach :).


For Your Beauty drewniana szczotka do masażu Holz

Isana sól krystaliczna do kąpieli Zioła Alpejskie 
Jako, że nie mam wanny, a bardzo mnie intrygował zapach soli, to wymoczyłam sobie w niej stopy xD. Bardzo relaksujący proces. A sól pachnie obłędnie!

Isana sól do kąpieli „Czas Marzeń”

Dziękuję Zosiu za tak piękny prezent! ♥

Na dziś tyle, mam nadzieję, że zainteresujecie się marką Be.Loved, bo tworzy naprawdę cudowne kosmetyki :). Dajcie znać czy miałyście z którymś styczność. 
Jako, że dawno nie było tu ulubieńców, to możecie się ich wkrótce spodziewać ;).

Miłego dnia, 
Yuki

6 komentarzy:

  1. Fajna ta paczucha :D Zaciekawił mnie zielonkawy peeling, bo kiedyś miałam już peeling z W&B i był świetny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One są świetne, choć akurat ten zapach nie był moim ulubionym :D.

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Jak zwykle się mega postarali :).

      Usuń