niedziela, 6 września 2015

♥ Ulubieńcy ostatnich tygodni ♥

Cześć! 
Dawno nie było tego typu postu, a zdecydowanie powinnam się z wami podzielić kilkoma perełkami, po które ostatnimi czasy sięgam z ogromną przyjemnością. Mam nadzieję, że znajdziecie coś dla siebie :D.

 

Dove Go Fresh odżywczy żel do ciała o zapachu mandarynki i gardenii tahitańskiej 
Jeden z najpiękniej pachnących żeli jakie miałam przyjemność używać ♥. Koniecznie musicie go powąchać i same się przekonać! Poza tym faktycznie nie wysuszał skóry, była po nim miękka i jedwabista.

The Secret Soap Store krem do rąk z masłem Shea 20% i zieloną herbatą 
Niedawno moje dłonie ni stąd ni zowąd tak koszmarnie się przesuszyły, że aż pękały. Niestety spotyka mnie to co jakiś czas i zawsze wtedy staram się sięgać po krem częściej niż tylko raz dziennie, choć nie zawsze mam ku temu sposobność. Na szczęście zdecydowałam się na zakup specyfiku z TSSS, który zregenerował moje dłonie dosłownie w kilka dni! Odkąd go mam, używam go na noc i widzę wspaniałe rezultaty. Będzie to chyba mój must-have na jesień oraz zimę, podczas których moje dłonie wyglądają i czują się najgorzej.

Uriage woda termalna
Występowała w moich ulubieńcach już wiele razy, ale i teraz muszę o niej wspomnieć, ponieważ uwielbiam ją stosować i dla mnie jest niezastąpiona. Szczególnie w okresie letnim sprawdza się wybornie. Nie trzeba jej osuszać, odświeża skórę i nadaje się również jako mgiełka wykańczająca makijaż. 


Biolaven krem do twarzy na noc
Jak na krem na noc ma bardzo lekką i nietłustą konsystencję, ale nie przeszkadza mi to absolutnie. Wchłania się szybciutko, pachnie cudnie lawendą i przyzwoicie nawilża moją cerę. Jedyne co bym zmieniła to opakowanie, a dokładniej zamiast zakrętki proponowałabym zatrzask lub pompkę, ponieważ kosmetyk jest dość lejący i lubi wyciekać.

Ecospa olej konopny
Obecnie jest to mój ulubiony olej, który przebił nawet tamanu. Doskonały dla cery tłustej, jest lekki oraz pomaga leczyć niedoskonałości.

Garnier płyn micelarny
Miałam już kiedyś buteleczkę tego płynu, ale teraz jakoś bardziej przypadł mi do gustu. Myślę, że będę do niego wracać systematycznie.

EOS balsam do ust Coconut Milk
To mój pierwszy EOS i jestem z niego bardzo zadowolona. Pachnie i smakuje słodko, choć oczekiwałam intensywniejszej nuty kokosa. Zacnie nawilża i chroni usta. Sięgam po niego non stop, gdy jestem w mieszkaniu - leży zawsze na biurku przy klawiaturze ;).


Ecocera puder ryżowy fixer 
Jestem posiadaczką cery tłustej i naprawdę mało co porządnie ją matowi. Ten puder zapewnia mi zadowalający mat, bez płaskiego efektu, bo moja skóra i tak po paru godzinach zaczyna się błyszczeć. Jednak nie jest to nieestetyczny błysk, a subtelny glow, co mi nie przeszkadza. Zdecydowanie jest to kosmetyk, który na stałe zagości w moim kufrze. Możecie go kupić np. na kosmetykizameryki.pl.

Revitalash Hi-Def Tinted Brow Gel
Niedawno znów po niego sięgnęłam i od tamtej pory używam go codziennie. Daje mi świetne utrwalenie brwi, ma znakomity kolor i super szybko się go aplikuje. Będzie pełna recenzja ;).

MAC Prolongwear Concealer
Mój niezastąpiony ulubieniec wszech czasów! Chyba z każdym użyciem cenię go sobie coraz bardziej. O większej ilości jego zalet możecie przeczytać TUTAJ.

Bourjois 123 CC Cream
Podkład doskonały. Nie ciemnieje, ma żółtawy, bardzo jasny odcień, stapia się ze skórą i wyrównuje koloryt. Mam już kolejne opakowanie :).

MAC - Pretty Please
Kocham takie bladoróżowe, prawie białe odcienie produktów do ust ♥. Pretty Please jest idealna! Nie wysusza, wręcz pielęgnuje, pachnie cudownie i wygląda fantastycznie ♥.

Zoeva Graphic Eyes Eyeliner - Nude Reflection
Kredka, którą ostatnio nakładam przy dosłownie każdym makijażu (chciałabym niedługo opublikować post z moim codziennym, szybkim makijażem) na dolną powiekę. Wygląda nieziemsko i wydaje mi się, że podkreśla niebieskość moich tęczówek. To, co widzicie na zdjęciu to ledwo końcówka, ale zaopatrzyłam się już w nową sztukę :). 

theBalm Mary-Lou Manizer
Gdy skończył mi się przepiękny złoty cień z palety Sleek Vintage Romance, gorączkowo zaczęłam szukać czegoś podobnego. Już myślałam, że niczego takiego nie znajdę, ale coś mnie tknęło, żeby nałożyć na powieki Mary Lou i to był strzał w dziesiątkę! Słynny rozświetlacz przepięknie prezentuje się jako cień!

Maybelline Color Tattoo Creamy Mattes - 93 Creme de nude
Color Tattoo uwielbiam, więc byłam bardzo podekscytowana, gdy ujrzałam nowe kolory. Okazało się, że to maty, więc tym bardziej chciałam je mieć. Odcień 93 idealnie nadaje się jako baza pod cienie oraz solo, ale preferuję tę pierwszą opcję. Trwałość i konsystencja bez zarzutu, warto się skusić!
 
Jacy są wasi ulubieńcy? :)

Miłego dnia, 
Yuki

26 komentarzy:

  1. Od jakiegoś czasu czaiłam się na ten puder Eco cera, ale mało recenzji o nim widziałam. Po Twojej na pewno się na niego skuszę!! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie! Tani, a dobry i bardzo wydajny :).

      Usuń
  2. Mam ten sam żel pod swoim prysznicem i przyznaję, pachnie obłędnie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że podzielasz moje zdanie na jego temat :D.

      Usuń
  3. U mnie CC Cream Bourjois się nie sprawdził :( I okazał się o wiele za ciemny, nawet teraz latem :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O kurczę, coś nieprawdopodobnego! Ja jestem blada jak ściana, a odcień Ivory jest dla mnie odpowiedni. Szkoda, ale faktem jest, że nie ma kosmetyków idealnych dla wszystkich.

      Usuń
  4. eos zdecydowanie należy do moich ulubieńców lata i wiosny. Podobnie jak u ciebie było to moje pierwsze zetknięcie z kulkowym bestsellerem tyle,że w truskawkowej odsłonie, szczerze kilkakrotnie rozstrzygałam jego zakup ,ale dopiero w dniu darmowej wysyłki się zdecydowałam. U mnie na zimę nawilżenie eosa nie wystarczy,ale na cieplejsze pory roku jest naprawdę fajny. Poza tym podkład Astora Perfect Stay /Match , korektor Catrice, Przekonałam się też do stosowania bronzera (lekkie podkreślenie kości policzkowych i linii żuchwy) i rozświetlacza, można uzyskać efekt zdrowej, promiennej cery ,a nie niemal potwora a'la kim kardashian albo kto inny z ich klanu. Kupiłam ten z Kobo, wstrzymałam się z inwestycją w TheBalm jak zamierzałam na początku, muszę dokupić sobie pędzel. A pisząc o TheBalm udało mi sie kupić rozświetlacz lovely który jest niemal wszędzie porównywany z tym z thebalm również twoim ulubieńcem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też uważam, że EOS okaże się zdecydowanie za lekki na chłodniejsze dni, ale do stosowania w ciągu dnia, w mieszkaniu (jak ja to robię) będzie ok. Ja chyba nigdy nie przekonam się do bronzerów, po prostu nie znoszę opalenizny :P. Uwielbiam być trupio blada, może to dziwne, ale jeszcze nikt nie powiedział, że jestem normalna xD. Rozświetlacz Lovely podbił serca wielu osób, mam nadzieję, że sprawdzi się i u ciebie!

      PS
      Doszedł do ciebie mój email?

      Usuń
  5. Ten żel do ciała mnie zaciekawił zdecydowanie moje nuty zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem koniecznie musisz go kupić!

      Usuń
  6. Jak płynu z Garniera nie lubię, śmierdział mi i szczypał w oczy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz to mnie zdziwiłaś :P. Dla mnie jest kompletnie bezzapachowy i absolutnie nie szczypie w oczy, a mam dość wrażliwe przez soczewki.

      Usuń
  7. Lubię tego micelka, też teraz go używam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo będę musiała kupić nową buteleczkę ;).

      Usuń
  8. muszę koniecznie kupić te nowe kolory cieni color tatoo:) micel garniera też uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie :). Są naprawdę warte uwagi!

      Usuń
  9. ostatnio użyłam próbkę tego kremu z Biolaven i niestety nie dla mnie - strasznie ciężko się wchłania ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam cerę tłustą i u mnie wsiąka w skórę błyskawicznie. Ale co ja się dziwię, każdy inaczej reaguje na kosmetyk.

      Usuń
  10. Uwielbiam micel z Garniera, a nowych Color Tattoo niestety nigdzie nie mogę kupić :( muszę się kiedyś skusić na ten żel z Dove ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja zamówiłam matowe Color Tattoo na ezebrze i to w bardzo korzystnej cenie. Żel z Dove polecam najbardziej na świecie :D.

      Usuń
  11. Żele z Dove bardzo polubiłam :) Oczywiście woda Uriage to także mój ulubieniec :)
    Micel z Garniera mam w zapasach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja mama jest ogromną fanką Dove :). Ja niekoniecznie, ale akurat ten żel pachnie cudownie ♥. Uriage jest świetna i nie dziwię się, że tyle osób ją lubi.

      Usuń
  12. Płyn micelarny Garniera bardzo lubię - jest mega wydajny i nie podrażnia :) A na Eosa od dawna mam chęć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie kupiłam kolejne opakowanie tego płynu, bo obecnie jest na promocji w Rossmannie :D. Może w końcu się skusisz na EOSka, myślę, że warto!

      Usuń