środa, 5 sierpnia 2015

Naturalnie z pudełka

Cześć!
Wczoraj na moim Instagramie opublikowałam zdjęcie tajemniczego pudła, którego zawartość chciałabym wam teraz pokazać i generalnie zapoznać z całą inicjatywą, bo moim zdaniem zasługuje na trochę uwagi. 
Naturalnie z pudełka to kolejny typowy box, który możemy zamówić co miesiąc lub wykupić dłuższą subskrypcję. Pomysł jest dla mnie o tyle ciekawy, że w środku znajdziemy kosmetyki stricte naturalne, w których się bardzo lubuję :). Dlatego też postanowiłam zamówić edycję sierpniową. Koszt jednorazowego kupna to 89zł, więc jest to cena nieco wyższa niż innych pudełek, ale myślę, że warto się skusić. Więcej informacji znajdziecie na stronie naturalniezpudelka.pl. Warto też śledzić ich fanpage na Facebooku

Przejdźmy do rzeczy, czyli wnętrza wspomnianego pudełka.

 
Całość jest naprawdę estetyczna, minimalistyczna i miła dla oka. Dla mnie w sam raz.


Pierwsza moim oczom ukazała się koperta. 

W środku zaś spis wszystkich kosmetyków, które otrzymaliśmy.

Całość. Można rzec, że pudło jest wypchane po brzegi ;). Przyjrzyjmy się wszystkiemu z bliska.

Ministerstwo Dobrego Mydła - mydło węglowe. Identyczne otrzymałam kiedyś na spotkaniu blogerek. Z Facebooka wiedziałam, że ich mydełko ma się znaleźć w boxie, więc bardzo się ucieszyłam, ale oczywiście liczyłam na jakieś inne. Nie mniej jednak, to zużyję z przyjemnością, bo było bardzo dobre.

Kąpiel Agafii - gęste muszkatołowe masło do ciała. Jeśli obserwujecie mojego bloga od jakiegoś czasu, to może pamiętacie, że owym masłem się zachwycam i obecnie zużywam już 3 opakowanie. Uwielbiam je, ale znów wolałabym coś, czego jeszcze nie testowałam.

Sunniva Med - olejek tamanu tłoczony na zimno. Znam i lubię, aczkolwiek skłaniam się ku stwierdzeniu, że olej konopny jest dla mojej skóry nieco lepszy. Tak czy siak mamy kolejny produkt, który już znam.

Clochee - krem nawilżająco ujędrniający. Wydaje mi się, że miała to być perełka, taka wisienka na torcie. W końcu kosmetyk nie kosztuje mało, bo aż 109zł. Jednakowoż z tym produktem wiąże się już mała afera, mianowicie musimy go zużyć do października tego roku... niezbyt fajnie. Jednak przymykam oko, bo dosłownie kilkanaście minut temu dostałam emaila z przeprosinami za ten incydent od właścicieli idei naturalnie z pudełka. Dobrze, że nie pozostawili sprawy bez komentarza. Za to plus. Mam tylko nadzieję, że krem mi się nie zmarnuje.

Dodatkowo dwie próbeczki - Biolaven krem na dzień oraz na noc. Ten drugi mam i sprawdza się u mnie wyśmienicie :). Ale o tym więcej w poście z zakupami i/lub w ulubieńcach.

Jakie są wasze wrażenia odnośnie tego pudełka? Zainteresowane czy raczej się nie skusicie? Muszę się przyznać, że już rozważam zamówienie edycji wrześniowej.

PS     
Zachęcam do przejrzenia następujących gazetek promocyjnych :):  
Odkryj smaki Azji, Czas na szkolną przygodę cz. I 
Lidl odkryj Azję, Super hiper fajowy powrót do szkoły        
Rossmann, sierpniowy numer Skarbu                
Super-Pharm              
Douglas oferta miesiąca, Douglas piękno w wakacyjnej odsłonie             
Hebe, sierpniowy magazyn    
Ziko Apteka      

Miłego dnia,  
Yuki

15 komentarzy:

  1. Pierwszy raz widzę takie pudełko :-) ale świetną ma zawartość :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem świetny pomysł i mam nadzieję, że się rozwiną :).

      Usuń
  2. kremu zazdroszczę chociaż troszkę nie fajnie to wyszło z tą datą, chociaż dobrze, że przeprosili :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, no cóż. Wyszło jak wyszło, mi akurat kończy się krem na dzień, także dosłownie za parę dni zacznę używać tego Clochee. Oby się sprawdził!

      Usuń
  3. Fajowe te pudełka, może kiedyś się skuszę ;) na razie mam szlaban na zakupy :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Doskonale to rozumiem, nie namawiam zatem :D.

      Usuń
  4. A ile normalnie mają ważność te kremy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mam pojęcia, pierwszy raz mam kosmetyk tej firmy w rękach. Wcześniej nawet o niej nie słyszałam. Po prostu na opakowaniu jest napisane, aby zużyć go do października tego roku, co wywołało niemałą wrzawę. W końcu zaczął się nam już sierpień. Jakby nie było, to naprawdę krótki termin przydatności. Nic więcej nie wiem na ten temat.

      Usuń
  5. Mydło węglowe najbardziej mnie ciekawi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno pojawi się u mnie jego recenzja, planuję ją już od dawna ;).

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. W istocie, na pewno je zużyję :).

      Usuń
  7. Podobają mi się te kosmetyki, nie słyszałam nigdy o mydle węglowym :O

    OdpowiedzUsuń