sobota, 6 grudnia 2014

Ulubieńcy listopada!

Cześć!
Pytam się - gdzie jest śnieg?! Za oknem szaro, buro i ponuro, nie ma nawet jak zrobić porządnych zdjęć (dlatego od razu przepraszam za jakość tych poniższych ._.). Dla rozluźnienia dziś przygotowałam post lekki i przyjemny, czyli ulubieńcy danego miesiąca :)


W poprzednim miesiącu najczęściej używałam oliwek myjących do ciała, które bezwzględnie skradły me serce. Mam dwie: Wellness & Beauty z olejem migdałowym i ekstraktem z bambusa oraz La Roche Posay Lipikar. O W&B pisałam już TUTAJ, więc nie będę się powtarzać ;). Ta z LRP sprawdza się równie świetnie, ale różni się tym, że tworzy niesamowicie przyjemną, otulającą pianę, a osobiście taką uwielbiam. Niestety pełnowymiarowe opakowanie kosztuje powyżej 50zł, więc raczej się nie skuszę (nie mam nawet takiej potrzeby, bo nie mam problemów ze skórą), ale naprawdę fajnie było ją wypróbować!  

Reszta ulubieńców to kolorówka oraz jeden produkt pielęgnacyjny do twarzy :)

 
NYX Radiant Finishing Powder Brighten 
Ów produkt spadł mi na panele zaraz po tym, jak zrobiłam mu zdjęcia do recenzji i niestety nieco popękał, dlatego teraz wygląda jak wygląda ;).
Generalnie na początku nie lubiłam go, bo pokrywa skórę milionem mieniących się srebrnych drobinek (dobrze chociaż, że dobrze zmielonych, a nie tych tandetnych), a ja mam cerę tłustą. ALE, po kilku aplikacjach wręcz zakochałam się w tym wykończeniu. Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu puder doskonale matuje, jednocześnie naprawdę przepięknie rozświetla. Nie sądziłam, że takie połączenie jest w ogóle możliwe! Cera oprószona tym kosmetykiem wygląda niezwykle świeżo i naturalnie. Szkoda tylko, że tak szybko się kończy, ale mam w planach zakup MAC Prep + Prime CC Colour Correcting Loose Powder, którego jestem ogromnie ciekawa i nie mogę się doczekać, kiedy wpadnie w moje łapki ;).   

Inglot Fall in Love nr 156
Cienie z kolekcji Fall in Love jakiś czas temu były dodatkiem do Glamour, więc - oczywiście - nie mogłam się nie skusić. Udało mi się kupić nr 156, czyli jasny brąz opalizujący na róż, ale wydaje mi się, że też złoto. Jest cudny! Często nakładałam go solo lub przyciemniałam nim zewnętrzny kącik. To moja pierwsza styczność z cieniami Inglota i muszę przyznać, że jestem bardzo pozytywnie zaskoczona! Świetna jakość i konsystencja. Gdybym nie miała tyle cieni, to bez wahania wybrałabym się po więcej kolorów.

Felicea naturalna pomadka ochronna dla kobiet
Pomadkę wygrałam w rozdaniu i odkąd do mnie przyszła, używam jej prawie non stop. Genialnie nawilża i regeneruje usta oraz ma śliczny różowy odcień, który idealnie wpasował się w moje gusta. Czegóż chcieć więcej!

Revitalash Hi-Def Tinted Brow Gel
Co prawda mam go od niedawna, ale okazał się tak dobry, że postanowiłam go jednak umieścić w tym poście. Jak dotąd utrwalałam moje brwi bezbarwną mascarą z Miss Sporty. Bałam się kosmetyków z kolorem, bo nie jestem wprawiona i pewnie zrobiłabym sobie krzywdę :P. Poza tym zwyczajnie nie czuję potrzeby mocno podkreślać swoich brwi, bo podobają mi się takie, jakie są z natury. Jednak efekt, jaki uzyskuję Hi-Def bardzo mi się spodobał! Żel ma szare zabarwienie, ale nie jest mocno napigmentowany, więc dla mnie idealnie. Sprawia, że brwi stają się nieco wyraźniejsze, ale wciąż wyglądają naturalnie i pasują do moich jasnych włosów. Nic się z nim nie dzieje w ciągu dnia - nie osypuje się i nie rozmazuje. Jestem mega pozytywnie zaskoczona!

Benefit They’re Real! Mascara
W poście z zakupami pisałam wam, że absolutnie żałuję zakupu tego tuszu, ale było to jedynie pierwsze wrażenie. Okazało się, że z czasem bardzo się z nim polubiłam ;) Co prawda trwałością nie dorównuje L'oreal So Couture i nie ma co ukrywać, nieco się osypuje w ciągu dnia (zauważyłam, że im mniej go nałożę, tym lepiej się trzyma). Jednakowoż genialnie rozczesuje rzęsy i sprawia, że optycznie jest ich więcej, co obecnie jest mi bardzo na rękę, ponieważ moje rzęsy na prawym oku przeżywają jakiś kryzys i wyglądają okropnie. Niecierpliwie czekam na nową odżywkę Revitalash, w której pokładam ogromne nadzieje. Wracając do They're Real. Uważam, że tusz jest dobry, ale za 125zł oczekiwałam czegoś więcej, o wiele więcej! Oczekujcie pełnej recenzji.

Ecospa olej tamanu
Mój ci on ♥ Ogromnie się cieszę, że w końcu mam ten olej! Okazał się doskonały pod każdym względem, nawet jego specyficzny zapach w ogóle mnie nie drażni. W widoczny sposób przyspiesza proces gojenia się wyprysków i ranek oraz w ogóle nie zapycha (zdarza mi się go nałożyć na całą twarz). Recenzja wkrótce! 

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

To już wszyscy moi ulubieńcy. Mam nadzieję, że znalazłyście pośród nich coś ciekawego dla siebie ^_^ Napiszcie mi, co najczęściej używałyście w listopadzie!

PS
W gazetce Rossmanna KLIK oraz nawet tych Biedronkowych KLIK KLIK znajdziecie mnóstwo propozycji na prezent, więc myślę, że warto się z nimi zapoznać ^^

Miłego dnia, 
Yuki

18 komentarzy:

  1. Ten żel z Revitalas też mi się spodobał ;) w sam raz na dni, kiedy robię delikatny makijaż ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama się trochę dziwię, że znalazł się w moich ulubieńcach, bo przez kilka dni podchodziłam do niego jak do jeża i bałam się go użyć :P

      Usuń
  2. Swietny post :)
    Zapraszam do mnie: http://myenchantedinspiration.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Oliwka Lipikar z La Roche Posay to doskonały produkt - całą rodziną go używamy :) jest rewelacyjna dla mojej córeczki, która na AZS :) poza tym olej tamanu - lek na wszelkie moje zło, kocham za działanie / nienawidzę za zapach :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super, cieszę się, że oliwka LRP tak dobrze wam służy :) Dla mnie ten zapach od samego początku był znośny ;)

      Usuń
  4. nie miałam nic z tych produktów:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj, szkoda! Może i tobie przypadły by do gustu :)

      Usuń
  5. Zel z revitalash jest genialny! Nie ma lepszego <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W swoim życiu używałam bodajże tylko dwóch żeli do brwi, ale zgadzam się :D

      Usuń
  6. Nic z tych kosmetyków nie znam :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie dziwię się, bo większość z nich to nowości. Ale warto się nimi zainteresować ^_^

      Usuń
  7. Ten olej z Ecospa mnie zaciekawił :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na mojej skórze sprawdza się wyśmienicie, więc z czystym sumieniem mogę ci go polecić :)

      Usuń
  8. Ten tusz z Benefita już chodzi za mną od dłuższego czasu... Będę musiała w końcu się na niego skusić!

    www.sagneska.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobnież ten tusz albo się kocha albo nienawidzi, więc może najpierw zdecyduj się na miniaturkę, jak ja :)

      Usuń
  9. ten puder z NYX jest dostępny w Polsce??

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od niedawna tak - na stronie Douglas.pl, gdzie zamówiłam swój egzemplarz :)

      Usuń