środa, 5 listopada 2014

Ukochani w październiku!

Cześć! 
Za dwa miesiące święta! Aż trudno w to uwierzyć, prawda? Mam wrażenie, że ten rok dopiero co się zaczął...
Pora na ulubieńców!

Kolorówka:

 E.L.F Complexion Perfection Powder 
Complexion Perfection to nic innego jak puder prasowany składający się z 4 różnych kosteczek: żółtej, różowej, niebieskiej i zielonej. W połączeniu mają nam zapewnić perfekcyjnie ujednolicony koloryt oraz zneutralizowanie wszelakich przebarwień. Czy tak jest? Oczywiście nie ;) Aczkolwiek puder daje radę! Matuje na całkiem długo i sprawia, że cera wygląda świeżo oraz niezwykle naturalnie. Niestety jeśli oczekujecie krycia, to omijajcie go szerokim łukiem - z pewnością wam tego nie zapewni. Uwaga! - ze względu na bardzo jasny kolor może nieco wybielić dziewczyny posiadające ciemniejszą karnację! 
Nie wiem jak wy, ale ja uwielbiam pastelowe pudry, a ten wygląda niezwykle urokliwie :) Nie mniej jednak już odkładam gotówkę na mój ukochany MAC Mineralize Skinfinish

 NYX Butter Gloss (w odcieniu Eclair) 
W poprzednim miesiącu brałam ze sobą ten błyszczyk dosłownie wszędzie. Tak intensywnie go używałam, że chyba niedługo mi się skończy, nad czym mocno ubolewam! Bajecznie wygląda na ustach, zapewnia przyjemne uczucie komfortu (a ostatnio mam okropnie poskubane i wysuszone wargi), pięknie lśni i smakowicie pachnie ♥ Utrzymuje się jakieś 3 godzinki bez żadnego jedzenia/picia, co uważam za całkiem niezły wynik. Gorąco polecam!

 Zoeva Graphic Eyes + (w odcieniach Close to Heaven, Nude Reflection) 
Te kredki są rewelacyjne i koniecznie muszę napisać o nich osobny post. Zwykle nakładam je na dolną linię rzęs, choć zdarzyło mi się też obrysować całe oko Nude Reflection i wyglądało to cudnie. Akurat ten odcień lub obsypywać skórę pod oczami iskrzącymi się drobinkami, ale nie jest to jakiś wielki problem. Kredki suną po skórze niczym miękkie masełko, a ich trwałość jest pozytywnie zaskakująca. Uwielbiam i chcę więcej!

Coś dla cery:

 Ziaja Liście Manuka krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc 
Nie spodziewałam się, że polubię ten krem. Ku mojemu zaskoczeniu okazało się, że działa i to całkiem przyzwoicie. Dzięki niemu po kilkunastu dniach moja skóra zrobiła się wyraźnie gładsza, a pory oczyszczone. Oczywiście nie oczekujcie po nim spektakularnych efektów, ale myślę, że jest dobrym wstępem do mocniejszego zakwaszania skóry. Warto wypróbować! 

 Nivea Lip Butter kokosowe masełko do ust 
Moja miłość do masełek Nivea kwitnie :D Posłuchali moich wewnętrznych próśb i stworzyli wersję kokosową, która pachnie obłędnie ♥

 Inveo hipoalergiczne serum do rzęs 
Działa bardzo dobrze (przede wszystkim zauważalnie przyciemniło moje rzęsy) i na pewno niedługo pokażę wam efekty 3-miesięcznej kuracji. Można je dostać w Naturze w zestawie z tuszem do rzęs (trafił do przyjaciółki, więc nie mogę się o nim wypowiedzieć).

Coś dla włosów: 

 Full Mellow Gorgeous Hair Mask 
Fantastyczna maska, która starczyła mi na całe 3 aplikacje :D Mam włosy do pasa i trochę ich jest, poza tym nie żałowałam jej sobie. Byłam zachwycona tym, jak świetnie działała na moje kosmyki. Wygładzała, odżywiała, nie obciążała, nabłyszczała... cud, miód i malina! Mogę ją z czystym sumieniem polecić :)  

 Garnier Ultra Doux olejek eteryczny z rozmarynu i liść oliwny  
Nie spodziewałam się niczego "wow", a tu proszę. Doskonale oczyszcza, radzi sobie ze wszelakimi olejami i maskami, mam po nim włosy świeże aż 3 w porywach do 4 dni (przy innych szamponach często były to tylko 2), nie wysusza i przepięknie pachnie. Niczego więcej nie wymagam od szamponu.

Coś na poprawienie nastroju:
 

 Douwe Egberts Caramel, Hazelnut 
Za nic w świecie nie potrafiłabym wybierać pomiędzy kawą i herbatą. Uwielbiam obydwa te napoje ♥ Dlatego też ostatnio skusiłam się na chyba dość lubiane kawy smakowe od Douwe Egberts i po prostu się zakochałam. Są tak przepyszne, że piłabym kilka kubków na dobę, co oczywiście nie jest wskazane ;) Moim faworytem jest orzechowa, ale karmelowa też niezwykle cieszy moje podniebienie. Od jakiegoś czasu jestem napalona na czekoladową, ale czekam na odpowiednią promocję, bo normalnie są dość drogie (jak dla mnie - studentki).


 Reese's 
Jako wisienka na torcie - ulubione słodycze! Kilka dobrych lat temu moja babcia pracowała w Ameryce i pamiętam, że zawsze znajdywałam w paczce od niej słodkie babeczki Reese's. Po prostu za nimi przepadałam! Całkiem niedawno ujrzałam je w sklepiku "Kuchnie świata" znajdującym się w galerii Krakowskiej i po prostu oszalałam ze szczęścia. Tak mi ich brakowało! Jeśli lubicie połączenie czekolady i masła orzechowego to nie możecie przejść koło nich obojętnie. Żałuję, że nie ma u nas tak bogatej oferty Reese's jak w USA. W tym pięknym kraju możemy kupić ich masło orzechowe (swoją drogą kilka dni temu takie zamówiłam), przeróżne warianty babeczek, a nawet płatki. Kupiłabym wszystko ♥

Jacy są wasi ulubieńcy? :)

PS
Zachęcam do zapoznania się z najnowszą gazetką Rossmanna :)
 
Przypominam też o rozdaniu! :D

 

Miłego dnia, 
Yuki

16 komentarzy:

  1. Kuszą mnie kredki Zoeva - jedną już miałam nawet w koszyku ale ostatecznie zrezygnowałam więc czekam na post o nich ;))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Według mnie są znakomite i z pewnością warto kupić choć jedną, aby się przekonać o ich świetnej jakości :)

      Usuń
  2. Ziaja się cieszy przyważnie każda blogerka chwali zieloną serię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam jeszcze do przetestowania dwa żele oraz krem na dzień z tej serii, więc na razie nie mogę się o niej całościowo wypowiadać. Aczkolwiek te kosmetyki, które próbowałam do tej pory sprawowały się przyzwoicie, szczególnie pasta oczyszczająca oraz właśnie krem złuszczający :)

      Usuń
  3. Robisz mi smaka na kokosowe masełko Nivea ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Skuś się na nie, jeśli tylko uwielbiasz kokos!

      Usuń
  4. super ! już wiem jaki będzie mój kolejny zakup :)


    Zapraszam również do mnie, drugie życie mojego bloga, z tej
    okazji rozdanie z nivea ♥
    http://sandi-beauty-lifestyle.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że dzięki temu postowi wypatrzyłaś coś dla siebie ;)
      Zajrzę na pewno!

      Usuń
  5. Widziałam już sporo recenzji tego pudru :) Z powyższych znam tylko masełko Nivea, mam wersję karmelową i lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten puder jest stary jak świat! Pamiętam, że po raz pierwszy miałam go już kilka lat temu (chyba w gimnazjum o ile dobrze pamiętam). Obecnie można go kupić za około 20zł, co nie jest wygórowaną ceną za tak dobry produkt. Karmelowa była w porządku, ale chyba najbardziej lubiłam zapach wersji waniliowej ♥

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. O, tak! Nie spodziewałam się, że aż tak bardzo przypadnie mi do gustu :)

      Usuń
  7. Ja oczywiście pierwsze zakochałam się w masłowoorzechowych babeczkach! Borze. Kit Kat peanut butter tylko lepszy?! Hah. Krem z ziaji uwielbiam, a po złych przygodach z Ultra Doux unikam jak ognia. Choć Prowansji nigdy dość

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Babeczki rządzą ♥ Oczywiście Kit Kata z masłem orzechowym też bym jadła tonami :D Jestem bardzo ciekawa jakie produkty z Ultra Doux się u ciebie nie sprawdziły!

      Usuń