środa, 8 października 2014

Rozświetlający puder mineralny dla każdego rodzaju skóry, także suchej, średnio-kryjący

Od producenta: 
Rozświetlający puder mineralny dla każdego rodzaju skóry, także skóry suchej, średnio-kryjący to puder mineralny rozświetlający będący propozycją pudru matującego, średnio kryjącego idealnego do wykańczania makijażu oraz matowienia skóry. Podkreśla piękno skóry i rozświetla karnację delikatnie odbijając światło, jednocześnie niweluje drobne zmarszczki oraz "niewidzialnie" koryguje skórę. Pomaga zrównoważyć niewielkie zaczerwienienia skóry oraz rozjaśnić zbyt ciemną karnację. Wygładza skórę, nie tworząc jednocześnie efektu maski. Daje efekt idealnego, jedwabistego wykończenia makijażu oraz niweluje nadmiar wydzielanego sebum. Puder posiada filtry UV, co zwiększa ochronę skóry przed działaniem promieni słonecznych.
Puder można wykonać poprzez wymieszanie składników:
- w woreczku (zawarty w zestawie)
- w młynku do kawy - wykonanie w młynku jest zdecydowanie szybsze i wygodniejsze. Jeżeli zostanie użyty młynek, powinien być nowy i przeznaczony tylko i wyłącznie do wytwarzania kosmetyków.
 - w moździerzu 

 Cena:  19,90zł
 Dostępność:  e-naturalne.pl
 
Skład zestawu odpowiedniego do przygotowania 10 g pudru:
- Mica Sunrise – 5 g     
- Dwutlenek tytanu – 0,6 g      
- Glinka biała – 0,5 g      
- M-sfera - 1 g      
- Lepiszcze - 0,5 g      
- Balance Gold - 1 g      
- Jedwab sproszkowany - 1,5 g      
- Pigmenty zawarte w zestawie, w idealnie odmierzonych proporcjach właściwych do uzyskania odpowiedniej barwy 3,8 g: rdzawy (0,8 g), żółty (2,2 g), czarny (0,9 g)      
- Szpatułka      
- Pipeta      
- Naklejka      
- Plastikowe pudełeczko z sitkiem na puder w komplecie      
- 2 woreczki strunowe do mieszania komponentów 


Wykonanie pudru w woreczku strunowym (pozostałe dwa sposoby również są dokładnie opisane na stronie):
1. Do woreczka strunowego wsypujemy wszystkie produkty dostarczone w zestawie, po czym zamykamy woreczek, pozostawiając w nim trochę powietrza i mieszamy, przesypujemy i "miętosimy" woreczek, do całkowitego wymieszania produktów.     
2. Następnie dodajemy lepiszcze, po czym ponownie mieszamy całość. Mieszać należy do momentu uzyskania jednolitego pudru, bez grudek.     
3. Kolejnym krokiem jest wymieszanie ze sobą otrzymanych pigmentów. W tym celu załączone pigmenty wsypujemy do woreczka pozostawiając w nim trochę powietrza i mieszamy, przesypujemy i "miętosimy" woreczek, do całkowitego ujednolicenia koloru (połączenia pigmentów).     
4. Do woreczka z pudrem przesypujemy gotową mieszankę pigmentów, w niewielkich ilościach, za każdym razem mieszając nasz puder.     
5. Pigmenty dodajemy do pudru w niewielkich ilościach, pamiętając aby po każdym utarciu sprawdzić na skórze, czy otrzymany kolor jest odpowiedni. Gdy już otrzymamy pożądany przez nas odcień, przesypujemy całość do załączonego w zestawie pudełka z sitkiem.     
6. Puder jest gotowy do użycia. 

Gotowy produkt

Mój puder jest całkowicie biały, ponieważ nie dosypałam do niego pigmentów. Chciałam uniknąć wpadki, poza tym jestem na tyle blada, że taki odcień kompletnie mi nie przeszkadza, wręcz przeciwnie. 

Na tym zdjęciu chciałam uchwycić drobinki, które są obecne w produkcie, ale nie wiem, czy do końca mi się udało. Mam nadzieję, że choć trochę je widać.

Moja opinia:
Moim zdaniem puder zdecydowanie nie jest odpowiedni dla każdego rodzaju skóry, jak obiecuje producent. Chyba, że do mieszanki nie dodacie połyskującego proszku z drobinkami, które po kilku godzinach zaczynają fatalnie i nieestetycznie wyglądać na cerze tłustej. Przynajmniej tak było w moim przypadku, a szkoda, bo poza tym puder dawał przepiękne, satynowe wykończenie (doprawdy byłam nim oczarowana), nie podkreślał skórek i faktycznie nieźle matowił. Wspomnę jeszcze, że w moim odczuciu krycie miał praktycznie żadne, był po prostu całkowicie transparenty. Gdybym mogła cofnąć czas, to na pewno pominęłabym ten "świecący" składnik, ale co się stało, to się nie odstanie, trzeba żyć dalej. Po krótkich przemyśleniach, znalazłam rewelacyjne zastosowanie dla tego kosmetyku i do tej pory zagruntowuje nim korektor pod oczami. W tej roli sprawdza się u mnie perfekcyjnie - przepięknie rozświetla (moim zdaniem akurat na tym obszarze migoczący pyłek prezentuje się świetnie) oraz optycznie rozjaśnia skórę, nie podkreśla zmarszczek i nie zbiera się w nich za szybko, wygląda świeżo przez kilka dobrych godzin. Efekt jest naprawdę zadowalający! Żałuję tylko, że nie mogę nim omiatać całej twarzy, ale za to winić mogę jedynie siebie ;) 
Polecam szczególnie osobom z cerą suchą, normalną. Z pewnością u was drobinki pięknie odbiją światło i sprawią, że skóra będzie wyglądać na wypoczętą :)

Używacie kosmetyków mineralnych?

PS
Zachęcam do zapoznania się z najnowszą gazetką promocyjną Rossmanna :)

Miłego dnia, 
Yuki

8 komentarzy:

  1. Będę go musiała kiedyś spróbować :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Z opisu wydaje się podobny do rozświetlającego pudru HD z Inglota ;>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety tego z Inglota nie używałam :(

      Usuń
  3. Lubie pudry z biochemii urody i z kolorówki.com przy czym te drugie bardziej i kupuję zwykle czystą krzemionkę ostatnio skusiłam się na mikrosfery silikonowe ale to matuje hardcorowo na parę godzin dla mnie za mocno :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To było moje pierwsze obcowanie z tego typu pudrem, ale przyznam, że zostałam pozytywnie zaskoczona, więc nie wykluczam, że przetestuję inne. Dziękuję za rekomendację! :) Też nie przepadam za takim "suchym i płaskim", matowym efektem.

      Usuń
  4. A ja przesadziłam z pigmentami chociaż wcale nie dałam ich tak dużo i wyszedł mi ciemny pomarańczowy kolor - do wyrzucenia. :/ Trzeba uważać.

    OdpowiedzUsuń