sobota, 6 września 2014

♥ Ulubieńcy sierpnia ♥

Cześć!
Ostatnio moi ulubieńcy są bardzo skromni i tak też jest tym razem. Jednak coś czuję, że we wrześniu będzie ich ciut więcej, a to za sprawą poczynionych przeze mnie w ostatnim czasie zakupów oraz otrzymanych paczek. Oczywiście szykuje się post, w którym pokażę wam wszystkie moje zdobycze :) Jednak teraz zajmijmy się faworytami sierpnia.


 Kominek do palenia wosków + oczywiście same woski
Nie spodziewałabym się, że popadnę w taki nałóg! Zawsze wieczorem (czasem też w ciągu dnia), gdy siedzę przed monitorem odpalam sobie wosk i od razu przyjemniej mi się egzystuje. Do tego jeszcze herbatka i mogę nie wychodzić z pokoju :D Przedwczoraj zamówiłam sobie chyba z 12 różnych zapachów i nie mogę się już doczekać, kiedy do mnie przyjdą ♥ Oczywiście zobaczycie je w poście z zakupami. 

Bardzo polubiłam się z popularnym zapachem Soft Blanket od Yankee Candle.


Jeśli chodzi o kolorówkę, to nie było żadnego przełomu. Codziennie maluję się praktycznie tak samo (lenistwo?) - dość delikatnie, ale standardowo mocno podkreślam oczy, w szczególności rzęsy. Przez ostatni tydzień upodobałam sobie jasny, złoty cień (z palety Sleek Vintage Romance) oraz czekoladową kredkę. Taki duet, moim zdaniem, wygląda niesamowicie ładnie i świetnie pasuje do niebieskich tęczówek. Natomiast jeśli chodzi o cerę, to machinalnie sięgałam po Holika Holika Petit BB Cream w wersji Clearing. Według mnie ten BB ma tylko jedną wadę - kolor. Nie spodziewałam się, że będzie taki ciemny, ale na szczęście stapia się z cerą i ostatecznie nie wyglądam jak murzynek ;) Więcej dowiecie się z recenzji, którą dodam wkrótce. W sierpniu na moich ustach najczęściej gościł Carmex Moisture Plus w odcieniu pink, który daje delikatny kolor i bardzo dobrze nawilża. Jestem z niego ogromnie zadowolona!


Lirene żel + oliwka pod prysznic z mango
Długo czaiłam się na ten produkt i cieszę się, że w końcu zdecydowałam się go kupić, bo okazał się fantastyczny. Pachnie po prostu bajecznie, tworzy gęstą i przyjemną pianę (nie każdy żel posiada tę zaletę), nie wysusza i po prostu dobrze myje skórę. Na pewno będę do niego powracać, gdy mi się skończy.


Śmiej Żelki Mlekosmyki
Na koniec coś słodkiego ♥ Nie wiem, czy próbowałyście tych żelków, ale jeśli nie, to szybko pędźcie do sklepu i je kupcie. Po prostu niebo w gębie! Chyba w całym swoim życiu nie jadłam lepszych żelków.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Jeśli jesteście ciekawe, jaki lakier mam na paznokciach, to jest to China Glaze Flip Flop Fantasy, który doczeka się osobnej notki. Piękny neon :) Dajcie znać w komentarzach, czy znacie któregoś z moich ulubieńców. Chętnie również poznam waszych :)

Przypominam o rozdaniu! Macie czas jeszcze tylko do dziś, do północy. Prawdopodobnie wyniki ogłoszę kilka minut po lub w niedzielę rano. Zatem zachęcam do wzięcia udziału KLIK :)


Miłego dnia, 
Yuki ♥ 

34 komentarze:

  1. nie jadłam jeszcze tych żelek ale jak tylko będę miała okazję być w sklepie na pewno je kupię :p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję, że ci posmakują :D

      Usuń
  2. bardzo ładny masz kominek :) ja ostatnio też coraz częściej odpalam woski i świece zapachowe :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Kupiłam go za szalone 10zł w Rossmannie ;)

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Dzięki! Jest dostępny w Rossmannie :)

      Usuń
  4. Ja bardzo lubię BB Watery z tej serii , ale akurat teraz jest dla mnie za jasny ;) Muszę tez koniecznie wyprobowac ten zel pod prysznic , bo brzmi smakowicie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiecznie jestem trupio blada (dbam to to), więc ciężko mi znaleźć odpowiedni odcień jakiegokolwiek produktu do twarzy, dlatego sięgam po azjatyckie BB. Jednak ten mnie zaskoczył, bo w porównaniu do innych, jakie mam jest naprawdę niesamowicie ciemny! Żel polecam, ale uprzedzam, że ma parafinę w składzie, a wiem, że zwracasz na to uwagę.

      Usuń
  5. Pędzę po żelki :D A Carmex w tym wydaniu bardzo lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Smacznego! Przyznaję, że kupiłam go po przeczytaniu pochlebnej recenzji na twoim blogu ;)

      Usuń
  6. Ach, woski, woski... Uwielbiam i też prawie co wieczór towarzyszy mi jakiś zapach ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wkręciłam się całkiem niedawno, ale już czuję, że się uzależniłam :D

      Usuń
  7. Ja ostatnio z woskami za bardzo szaleje : c ale soft blanket jeszcze nie miałam !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też nieco zaszalałam, ale bardzo się cieszę, że wypróbuję nowe zapachy ^_^ Dzięki tobie poznałam Village Candle! Mają naprawdę obłędne warianty zapachowe. Gorąco polecam Soft Blanket, jest taki otulający i relaksujący ♥

      Usuń
  8. Mmm, nie jadłam tych żelek :) Muszę spróbować :D

    OdpowiedzUsuń
  9. mam straszną ochotę na mlekosmyki, niestety nie ma ich w uk :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, szkoda! Za to na pewno w UK są inne smakołyki, o których ja mogę tylko pomarzyć ;D

      Usuń
  10. Odpowiedzi
    1. Niedawno odkryłam również inne firmy, które posiadają w swoim asortymencie fantastyczne zapachy :) Ich woski pojawią się w poście zakupowym.

      Usuń
  11. ach mój ukochany soft blanket!

    OdpowiedzUsuń
  12. Ale neon na paznokciach nie można od niego oderwać wzroku :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zamawiając ten lakier nie spodziewałam się tak jaskrawego koloru, ale przyznam, że jest po prostu boski ;)

      Usuń
  13. Żel od Lirene to klasyk ,do tego świetnie nawilża często po niego sięgam bo jego właściwości nawilżające są na tyle dobre,że nie potrzebuję już nic więcej to wygodne ;) Skusiłam się na te żelki,jakoś spiekalnie mnie nie 'porwały' swoim smakiem,ale nie są złe całkiem smaczne ;]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że w końcu kupiłam ten żel :) Oj, żelki dla mnie są idealne! Oczywiście wszystko zależy od osobistych preferencji, więc to jasne, że nie każdemu posmakują.

      Usuń
  14. Jeny, krem BB z kotem! *.* ale przeczytałam recenzję - szkoda, że ciemny, jeszcze się u mnie nie dopasuje.. no i szukam czegoś matującego. ostatnio dostałam kilka próbek i testuję, chciałabym za jakiś czas kupić swój pierwszy azjatycki BB :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cała ta seria Petit ma różne kotki na opakowaniach, co jest przesłodkie :) Szkoda, że jest tak potwornie ciemny, ale ostatnio zaczęłam go mieszać z jaśniutkim podkładem i wygląda o wiele lepiej. Hmm, chyba nie znam żadnego matującego azjatyckiego kremu BB, ale życzę powodzenia w poszukiwaniach!

      Usuń