poniedziałek, 1 września 2014

Sierpniowe denka.

Cześć!
Czy to już koniec sierpnia? Koniec wakacji? Niestety! Nieuchronnie zbliża się dość nielubiana przeze mnie jesień. W tym roku postaram się jednak dostrzec jakieś jej uroki :) 
Czas przedstawić wam zużyte przeze mnie w minionym miesiącu produkty, a z racji tego, że niedługo się przeprowadzam, to jest ich naprawdę sporo! I jestem z tego powodu bardzo zadowolona.


Fitomed glinka czerwona, glinka żółta [recenzje]

Francuska glinka błękitna perłowa [recenzja]

BingoSpa cynkowa maska do twarzy [recenzja]

Baviphat Strawberry Toxifying Mask [recenzja]


Fitomed odświeżająco - nawilżający płyn różany [recenzja]

Garnier Essentials dwufazowy płyn do demakijażu 
Mój ulubieniec!

Olej sezamowy
 Wykończyłam kolejną buteleczkę. Powtórzę się - znakomicie sprawdza się przy demakijażu twarzy.

Peeling z nasion truskawek
Serdecznie polecam wam ten produkt! Jest niesamowicie ostry, ale przy delikatnym masażu nie ma mowy o podrażnieniu skóry. Ponad to pozostawia po sobie nie nieprzyjemny, ledwo wyczuwalny film, który nieco natłuszcza i nawilża cerę. Świetnie wygładza oraz oczyszcza, a kosztuje jedyne 4 zł. Genialny, naprawdę - przekonajcie się same :).


Palmer's Cocoa Butter Formula nawilżający balsam do ciała 
Przyznam, że ogromnie polubiłam ten produkt. Pachnie po prostu przepysznie, coś jak Nesquik ♥ Ów niebiański zapach utrzymuje się bardzo długo zarówno na skórze jak i na piżamie. Nawilża przyzwoicie, choć niestety zawiera parafinę, ale nie lepi się ani nie pozostawia po sobie tłustej warstwy, więc mogę to przeboleć. Zdecydowanie największą jego wadą jest opakowanie, które okazało się irytująco niepraktyczne i jak widzicie na zdjęciu, musiałam je przecinać. W środku znalazłam jeszcze sporą ilość balsamu, którym smarowałam się przez kilka dni. Przez to nie wiem, czy zdecyduję się na ponowny zakup, choć może kiedyś znów zapragnę pachnieć jak czekolada i to pragnienie okaże się silniejsze niż niechęć do problematycznej buteleczki ;) Zobaczymy.

Isana żele do mycia ciała - pomarańcza & grejpfrut, limonka & mięta [recenzja]
Napiszę tylko, że wariant pomarańczowo - grejpfrutowy pachniał jak słodkie landrynki, więc niesamowicie przyjemnie mi się go używało. Szkoda, że jest limitowany!


BingoSpa Caribbean shower & bath milk [recenzja]

Perfecta Lody Melba wygładzający cukrowy peeling do ciała
Tłusty koszmarek :) Zdecydowanie wam nie polecam tych peelingów, ponieważ są wręcz napakowane parafiną, która niesamowicie oblepia skórę. W ogóle nie czerpałam przyjemności z peelingowania się tym kosmetykiem. Zapach również mi się nie spodobał, był okropnie sztuczny.


Isana mydło w płynie Copacabana do skóry suchej z ekstraktem z mango i orzecha kokosowego
 Zużyłam je bardzo szybko, ponieważ mam bzika na punkcie mycia rąk. Nie wysuszyło mi jednak dłoni. Okazało się delikatne, ale skuteczne. Niestety zapach mnie trochę zawiódł, bo oczekiwałam intensywnej woni kokosa, a otrzymałam subtelny, troszkę nijaki zapach. Jednak nie uważam, aby był to jakiś wielki minus, bo przecież to kwestia gustów i którejś z was może się spodobać. Za 3 zł można się skusić :)

Balsam do przesuszonych dłoni z mleczkiem pszczelim [recenzja]

Isana cytrynowe chusteczki odświeżające 
 Uwielbiam takie chusteczki i te również zużyłam z przyjemnością. Fajnie odświeżały skórę i pozbywały się wszelakich zabrudzeń. Bardzo przydatne podczas jakichś wycieczek, czy zwykłych wypadach poza dom.

Wellness & Beauty lotion do rąk z mleczkiem migdałowym i ekstraktem z bambusa [recenzja]


L'oreal Elseve Arginine Resist maska do włosów
Nie byłam z niej zbytnio zadowolona. Moim zdaniem jest bardzo przeciętna i nie robi nic szczególnego z włosami poza wygładzeniem ich. Cieszę się, że kupiłam ją na dużej przecenie.

Anna nafta kosmetyczna z aloesem (z atomizerem) [recenzja]

Timotei Vivid Color odżywka do włosów farbowanych
Pozytywne zaskoczenie. Przepięknie pachniała, dlatego też chętnie po nią sięgałam. Poza tym wygładzała, zmiękczała i nie obciążała włosów, więc z czystym sumieniem mogę ją wam polecić.


Long4Lashes odżywka do rzęs [efekty 3-miesięcznej kuracji]
 
Essence longlasting eye pencil 01 Black Fever
Mam prawie wszystkie kolory tych kredek i każdej jestem zadowolona! Ogromnie wam je polecam, szczególnie jeśli nie macie dużego budżetu, a szukacie naprawdę porządnego kosmetyku. Mam do nich ogromny sentyment, w szczególności właśnie do tej czarnej, ponieważ była moją pierwszą kredką, jaką kiedykolwiek kupiłam :)

Palmer's Cocoa Butter Formula sztyft do ust
Średnio się polubiliśmy... Zapach, jak to w przypadku Palmers'a, fantastyczny, ale działanie niestety już nie. Błyskawicznie znikała z warg, była niesmaczna i jakaś taka dziwna w konsystencji. Nie potrafię tego inaczej opisać, ale na pewno już nie kupię tej pomadki.

BOMB Cosmetics pączek do kąpieli z masłem kakaowym Lodowy deser
 Pachniał cudownie i bardzo się cieszę, że miałam okazję go wypróbować. Polecam!

Full Mellow woski do kominka: Hello Spring, Carnation
Nie cieszyłam się za bardzo, gdy w sierpniowym pudełku Natural Beauty Box ujrzałam aż 3 woski, ponieważ w ogóle się nimi nie interesowałam, a co za tym idzie, nie posiadałam kominka do palenia ich. Jakże jestem wdzięczna za te małe, urocze, pachnące kawałki! Długo wahałam się nad kupnem kominka, ale w końcu udało mi się znaleźć taki niedrogi w Rossmannie i jestem przeszczęśliwwa, że to zrobiłam. Odkąd go mam, palę jakiś wosk niemalże codziennie, a nawet kupiłam dwa od Yankee i pragnę więcej. Nie podejrzewałabym się o to, nigdy :D Hello Spring przypadł mi do gustu nieco bardziej niż Carnation, ale tak czy siak obydwa pachniały cudnie. (Nie)stety się uzależniłam! W komentarzach możecie mi polecić jakieś woski, preferuję słodkie zapachy. Z góry dziękuję :)

PS
Zachęcam was do udziału w moim małym rozdaniu KLIK :) Macie czas jeszcze tylko do soboty (06.08)!


Miłego dnia, 
Yuki

36 komentarzy:

  1. Właśnie używam dwufazówki z Garniera ,fajna jest :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadła ci do gustu! :)

      Usuń
  2. Gratuluję denka. Znam raptem płyn rózany fitomedu. U mnie się nie sprawdził.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( Na mojej skórze działał w porządku.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Mogłoby być jeszcze więcej, ale niestety nie udało mi się zużyć niektórych zamierzonych produktów ;)

      Usuń
  4. Na bogato! Mnie kuszą te woski z FM a ogólnie moim ulubionym jest Midsummers night z YC :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie miałam tego zapachu, ale może się kiedyś na niego skuszę :) Dzięki za rekomendację!

      Usuń
  5. Zachęcił mnie ten balsam z Palmersa całkiem całkiem :) Właściwie jeszcze nic nie miałam z tej marki, także tym bardziej wypadałoby się im przyjrzeć wreszcie z bliska :) A Tobie gratuluje denka, całkiem spore! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam sam w sobie jest fantastyczny, natomiast opakowanie mogliby jednak poprawić ;) Aktualnie używam ich kremu do rąk, który po paru dniach jednorazowej aplikacji na noc doprowadził moje dłonie do ładu, więc jestem z niego bardzo zadowolona. Koniecznie spróbuj maski oczyszczającej - jest rewelacyjna! Niedawno w końcu wprowadzili ją do Hebe, więc nie ma problemu z jej dostaniem :)

      Usuń
  6. Cieszę się, że odpuściłam zakup mydła w żelu Isana, bo brak kokosowej woni bardzo by mnie rozczarował. Lubię jesień ale też ubolewam że to już koniec lata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety, mydełko okazało się dla mnie małym niewypałem jeśli chodzi o zapach :( Lato jednak ma w sobie to coś. Zdecydowanie najlepsza pora roku.

      Usuń
  7. Żele do mycia ciała z Isana uwielbiam ;) Spore to denko;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również przepadam za ich żelami. Mają naprawdę cudowne zapachy :)

      Usuń
  8. Spore denko ;) Przesłodkie opakowanie z truskawką! A co do kokosowego mydła z Isany to o zapachu mam takie same zdanie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przesłodkie, bo azjatyckie~ Ich opakowania zawsze są czarujące i skłaniają mnie do kupna :D Dobrze wiedzieć, że ktoś ma takie samo zdanie jak ja. Już myślałam, że coś mi się stało z nosem ;)

      Usuń
  9. Hej !
    Masz bardzo ciekawy blog. Chciałam Cie zaprosić na mój blog. Jeśli tylko chcesz możemy dodać się do obserwowanych. Pozdrawiam http://jusinx.blogspot.com.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć! Dziękuję za zaproszenie i jeśli tylko twój blog mnie zainteresuje, to oczywiście zaobserwuję ;)

      Usuń
  10. Następnym razem kupuję peeling z nasion truskawek-dzięki za info o tym produkcie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! U mnie sprawdził się po prostu świetnie i mam nadzieję, że tobie również przypadnie do gustu :)

      Usuń
  11. Znam tylko balsamik z palmersa i bardzo go lubię

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię ci się, jest rewelacyjny :)

      Usuń
  12. woski z Full Mellow są najlepsze :) Pachną palone kilka razy, Yankee się szybciej 'wytracają', choć też je lubię :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja bardzo polubiłam zarówno Full Mellow, jak i Yankee. Już mam na oku kilka ciekawych zapachów ;)

      Usuń
  13. Bardzo fajne kosmetyki, aż chciałoby sie wszystkiego wypróbować :3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aj, nie wszytko było warte wypróbowania :D

      Usuń
  14. peelingi z nasion też uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Dużo tego!

    Bardzo lubię glinki. kupuję je w wielkich opakowaniach, tyle ich używam. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również przepadam za glinkami :) Najpierw po prostu chciałam wypróbować wszystkie, żeby znaleźć swoje ulubione i dopiero potem kupować je w większych opakowaniach. Tak też postąpiłam z białą oraz czarną, a i żółtą oraz czerwoną też na pewno kupię ponownie.

      Usuń
  16. Używałam tej cynkowej maski do twarzy, fajna była!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo. Niesamowicie ją polubiłam :)

      Usuń
  17. może skuszę się na tą cynkową maskę, przydałaby mi się;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gorąco polecam, jest fantastyczna! :)

      Usuń