poniedziałek, 7 lipca 2014

Nowości. Duuużo nowości.

Cześć :) 
Jakiś czas temu wspomniałam wam, że szykuję niemały post z zakupami. Nazbierało mi się tego wszystkiego już naprawdę bardzo dużo, więc tego typu wpis zdecydowanie jest wskazany. Zaszalałam chyba ze względu na urodziny, poza tym trafiłam na kilka świetnych promocji i żal było nie skorzystać. Zapraszam!

Zacznę może od zakupów online. Na mintishop.pl zamówiłam w sumie dwa razy. Tak prezentuje się całość:
Sprawca całego pierwszego zamówienia, czyli mój obiekt westchnień - zestaw 8 pędzli Zoeva Rose Golden. Jego cena regularna wynosi 249zł (dzięki zniżce zapłaciłam 5% mniej, zawsze coś) i nie żałuję ani jednej złotówki. Pędzle są po prostu bajeczne, rewelacyjne i super miękkie. Używanie ich to niebiańska przyjemność. Serdecznie polecam!
 
 
Cudeńka były wewnątrz tej pięknej kosmetyczki. Wygląda naprawdę porządnie, zakochałam się od pierwszego wejrzenia.

Bardzo chciałam też przetestować kosmetyki Sylveco. Wybrałam lekki krem brzozowy (28,59zł/50ml) oraz tymiankowy żel do twarzy (16,99zł/150ml). Jeszcze ich nie otwierałam, ale mam nadzieję, że mnie nie rozczarują :)

O dziwo dostałam 4 próbki, co nigdy wcześniej się nie zdarzyło. Mogliby tak zawsze ;) To małe opakowanie po prawej to nic innego jak szminka NYX Round w odcieniu Pure Nude (19,90zł). Co do koloru nie jestem jeszcze w pełni przekonana (jednak róże pasują do mnie najlepiej), muszę ją jeszcze ponosić. Niestety, aby ją zaaplikować trzeba mieć nieskazitelnie gładkie usta :(

Jako, iż chwytam się czego mogę, aby rozjaśnić przebarwienia po wypryskach, to wzięłam jeszcze dwie saszetki wybielającej maski algowej Biocosmetics (13,20zł/40g/szt.). Zużyłam już prawie całe jedno opakowanie i szału nie ma, ale się tego nie spodziewałam (na efekty trzeba niestety czekać). Pomarańczowy cudak to oczywiście Real Techniques Miracle Sponge (29,90zł). Całkiem fajny gadżet, ale raczej nie kupię ponownie, jeszcze nie wiem (nakładałam nią podkład dopiero ze dwa razy).

Tak prezentuje się drugie zamówienie. Same wspaniałości ;):
BOMB Cosmetics - pączek do kąpieli z masłem kakaowym Lodowy deser (16zł/140g), maślana babeczka do kąpieli Coconut Creme (12zł/30g)
To moje pierwsze podejście do produktów tej firmy, ale jak na razie odczuwam co do nich same pozytywne emocje. No i wyglądają uroczo, co mnie po prostu od razu kupuje ;p

NYX Butter Gloss w odcieniu Éclair (25,90zł) 
W końcu go mam! Pachnie zniewalająco ♥

Makeup Revolution Iconic 3 (20zł)
Kopia, zamiennik, odpowiednik (?) słynnej już palety Urban Decay Naked 3, która podoba mi się najbardziej z całej trójki. Skoro nie mogę mieć oryginału to czemu by nie posiadać tańszej wersji :D

Przypadkiem dowiedziałam się, że Ziaja posiada swój sklep internetowy (ziaja-sklep.pl), a bardzo ciekawiła mnie ich nowa seria liście manuka, więc bez wahania złożyłam zamówienie. Na razie używałam tylko pasty, która okazała się naprawdę super :) Wyczuwam, że znajdzie się w ulubieńcach.
Tonik zwężający pory na dzień/na noc (7,50zł/200ml)
Żel myjący normalizujący na dzień/na noc (8,90zł/200ml)
Żel z peelingiem oczyszczający pory na dzień/na noc (8,90zł/200ml)

Reduktor zmian potrądzikowych (9,15zł/15ml)
Krem nawilżający balans korygująco - ściągający (10,70zł/50ml)
Krem mikrozłuszczający z kwasem migdałowym na noc (10,70zł/50ml)
Pasta do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom (7,65zł/75ml)

Z nudów zaczęłam przeglądać cały asortyment i do koszyka wpadły mi jeszcze dwa produkty. 
Odżywka intensywna świeżość mięta (4,95zł/200ml) - jeszcze nie używałam.
Ziaja limonkowa orzeźwiający żel pod prysznic (5,90/270ml) - pachnie całkiem ładnie, ale nie aż tak jak żel Isany limonka i mięta.

Postanowiłam skusić się również na malutkie zamówienie na ezebra.pl.  
Maybelline Lasting Drama Pen Gel Eyeliner (14,99zł) - czyżby zamiennik droższego Benefit They're Real! Push up Liner? Jeszcze nie wiem, bo nie używałam, ale na pewno dam wam znać, jak się sprawuje :D
L'oreal Baume Caresse 702 Tickle Me Pink (13,99zł) - Bo lubię mazidła do ust, a tego chyba nie ma w naszych drogeriach.
 
Jeśli jeszcze chodzi o paczki, to dotarł do mnie Benefit They're Real! Push up Liner, którego wygrałam w rozdaniu (ma radość nie zna granic, uwielbiam go!). 
 

Przypomniało mi się, że dostałam kilka drobiazgów od mamy i od przyjaciółki.
Przede wszystkim dwa cudowne lakiery: Essence 167 candy love oraz Maybelline Street Artist top coat 02 white splatter (z tego, co wiem, to nie ma ich u nas :(). Poza tym otrzymałam ozdoby na paznokcie! Zawsze chciałam coś na styl tych w różowym opakowaniu. Mama wie, co dobre <3 Flagi niemieckie z racji tego, że wróciła właśnie z Niemiec. A, że akurat grali tego dnia mecz z Ghaną, to niezwłocznie przyozdobiłam paznokcie: 
Kolejne dwa prezenty to top coat Essence Glorious Aquarius oraz balsam do ciała Dove (przepięknie pachnie).

Teraz będą same zakupy stacjonarne. Może zacznę od dwóch nabytków z Sephory:
Yes to tomatoes deep pore exfoliating cleanser (24,90zł/113g)
Yes to tomatoes daily clarifying cleanser (22,90zł/95g)
Przeogromnie się cieszę, że udało mi się dorwać te produkty i to w tak niskiej cenie (były przecenione z około 100zł za sztukę - w życiu bym tyle za nie nie dała). Jak tylko skończy mi się mój aktualny żel, to chyba się wezmę za tych dwóch, bo wyglądają kusząco.

Skorzystałam też z promocji w SuperPharm.
I kupiłam Dermedic Hydrain 3 Hialuro serum nawadniające w całkiem znośnej cenie 33,59zł za 30ml. Jest naprawdę przyzwoite, ale trochę niewydajne. Poużywam jeszcze i może nawet będzie o nim osobna notka.

Nie mogłam nie iść do Biedronki ;)
Schwarzkopf Nectra Color 1020 jasny perłowy blond (14,99zł)
Zestaw szampon + odżywka Garnier Ultra Doux Sekrety Prowansji rozmaryn i liść oliwny (9,99zł)
Batiste Fresh (10,99zł)

 
Mój ukochany płyn micelarny. Zdecydowałam się na wersję matującą (7,99zł/400ml).

I na koniec cała reszta (w większości kupiłam te produkty na promocji): 
Maybelline Colossal Smoky Eyes (17,99zł). Bardzo go polubiłam, choć nie jest bez wad. Na pewno pojawi się o nim osobny post.

EcoTools Deluxe Fan (25,49zł). Pędzel, którego zdecydowanie potrzebowałam, jest super!

L'oreal Casting Sunkiss żel rozjaśniający (25,99zł/100ml)

Venita pianka koloryzująca (6,99zł). Niedługo powrócą różowe końcówki ;)

 
Nivea Lip Butter malina (10,99zł)

 
Perfecta SPA wygładzający cukrowy peeling do ciała o zapachu lodów oraz antycelulitowy o zapachu pinacolady (12,99zł/225ml) 
Perfecta SPA antycelulitowe masło do ciała pinacolada (8,49zł/225ml)

♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥♥

Wiem, że wydałam majątek, ale na większość produktów czaiłam się od bardzo dawna i jestem szczęśliwa, że w końcu je mam. Posiadam słuszne zapasy (szczególnie jeśli chodzi o pielęgnację twarzy), więc teraz moje zakupy powinny ograniczać się do jakiegoś podstawowego minimum. Przynajmniej będę miała co robić przez wakacje - zajmę się testowaniem tego wszystkiego ;)
Jestem ciekawa, czy miałyście któryś z powyższych produktów lub jesteście zainteresowane recenzją jakiegoś kosmetyku :) Piszcie śmiało. 

Miłego dnia, 
Yuki

55 komentarzy:

  1. Wielkie te zakupy! Ale bardzo fajne. Pędzlami ostro mnie zainteresowałaś. A piankę kolorową do włosów też chcę, pierdolnę sobie na Woodstock :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;) Pędzle zdecydowanie są warte swej ceny, używam ich codziennie odkąd je mam. Nie odkształcają się, włosie nie wypada, ich miękkość po prostu zachwyca. Dobry pomysł, kolor na blondzie będzie super wyglądać ;D

      Usuń
    2. też chciałam tą piankę na woodstock właśnie, ale cholera nigdzie jej już nie ma o.O

      Usuń
    3. Akurat tę sztukę kupiłam w Naturze, więc może właśnie tam ją dorwiesz ;)

      Usuń
  2. Jejkuuu, ale mi narobiłaś ochoty na takie kosmetyczne zakupy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyrusz więc na miasto, na pewno wpadnie ci coś w oko :)

      Usuń
  3. Baume Caresse, z tego co pytałam wizażystkę L'Oreal, nie będzie wchodzić do sprzedaży, były to tylko gratisy wypuszczone przy okazji zakupów w różnych drogeriach, np. przy zakupie podkładu Infallible

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda :( W takim razie fajnie, że są do kupienia w internecie.

      Usuń
  4. Też lubię Ten pędzelek z EcoTools :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest super miękki i bardzo przydatny ;)

      Usuń
  5. duuzo tego pędzle też bym chciała

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie wątpię, są śliczne i świetne jakościowo ;)

      Usuń
  6. ale zakupy !! wow ! ja poprosze recenzje Yes to tomatoes :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ależ fantastyczne zakupy <3
    Widzę, że skusiłaś się chyba na całą serię liście manuka :) Ja mam pastę i krem na noc, ale na razie też używałam tylko pasty :) wydaje się być super

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, na całą. Jest przeznaczona do mojego typu cery, więc stwierdziłam "czemu by nie spróbować" ;) Pasta z każdym użyciem podoba mi się coraz bardziej, choć zauważyłam, że chyba troszkę wysusza. Może za długo ją trzymam na skórze, ale taka prawda, że uwielbiam się nią masować :p

      Usuń
  8. Ojeju, zaszalałaś na maxa. :D Tymiankowy żel do twarzy ciekawi mnie już od jakiegoś czasu, koniecznie zdaj relacje. :) Ta seria Manuka też mnie ciekawi, ale nie przepadam za Ziają i ciągle się wzbraniam, ale chyba i tak wypróbuję. :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zauważyłam, że jakoś raz w roku mam taki miesiąc, że pozwalam sobie na naprawdę ogromne zakupy... :p Na pewno pojawi się recenzja tego żelu, tylko nie mogę obiecać kiedy. Ja uwielbiam Ziaję i chętnie sięgam po ich produkty, a ta nowa seria wydaje się naprawdę porządna. Postaram się zrecenzować każdy z kupionych kosmetyków :)

      Usuń
  9. bardzo proszę o recenzję tej serii Manuka z ziaji jak już trochę poużywasz <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Recenzje na pewno się pojawią :)

      Usuń
  10. Świetne zakupy ;) Na pędzle Zoeva w secie też się czaję, ale na razie ciągle mam inne wydatki :P Mam od nich jeden pędzel, do cieni, jest bajeczny, więc sobie wyobrażam jakie świetne muszą być te ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sobie w końcu uzbierałam na te pędzle i szalenie się cieszę, że je mam. Wiedziałam, że są rewelacyjne, ale nie spodziewałam się, że aż tak ;)

      Usuń
  11. Jakie zakupy! ;O Zazdroszczę, a najbardziej pędzli Zoeva :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto się nimi zainteresować, wspaniała jakość :)

      Usuń
  12. Jezu jak ja sie cieszę ze nie jestem sama z takimi gigantycznymi zakupami! O pędzlach zoeva marzę!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ta serie z ziaji to bym sama przygarnela <3

      Usuń
    2. Hahaha, mi też niezmiernie miło ;D Pewnie można dostać tę serię w ich stacjonarnych sklepach, więc warto się rozejrzeć :)

      Usuń
  13. Jej ale gigantyczne zakupy :)
    Ta nowa seria z ziajki mnie bardzo interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiele osób jest nią zainteresowana i wcale się temu nie dziwię. Prezentuje się naprawdę obiecująco! Z pewnością pojawią się u mnie recenzje poszczególnych produktów.

      Usuń
  14. piekne są te pędzle i myślę, że warto w nie zainwestować:)

    OdpowiedzUsuń
  15. Gigantyczne zakupy ;]
    Jestem ogromnie ciekawa tej pasty do głębokiego oczyszczania przeciw zaskórnikom oraz produktów yes to. Na mojej wishliście jest odżywka i maska tej marki tyle,że marchewkowa,rozejrzę się po sephorze może trafie na jakąś miłą promocję ;] choć teraz to posiedzę w domu,zapalenie gardła i antybiotyk.Więc zakupy muszą
    poczekać :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pojawią się recenzje tych kosmetyków :) Jak byłam w Sephorze, to widziałam też produkty z tej marchewkowej serii, ale do twarzy. W ogóle pierwszy raz spotkałam się z tą marką w Sephorze. Mam nadzieję, że nie jednorazowo. Życzę ci szybkiego powrotu do zdrowia ♥

      Usuń
    2. Czekam z niecierpliwością ;] Ja o niej słyszałam, szczególnie jesli chodzi o włosy natomiast ceny są kolosalne. Dzięki ;]

      Usuń
  16. Przewijam, przewijam i widzę same cudowności :) Wiesz, że mam chrapkę na ten zestaw pędzli Zoeva, więc czekam na recenzję. Także na porównanie obu linerów. Skusiłam się na Maybelline, ale tego z Benefitu nie mam. Jestem ciekawa jak wypadną :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze powiedziawszy nie planowałam recenzji tych pędzli (nie wiem, czy potrafię o nich pisać), ale skoro chcesz, to postaram się coś porządnego sklecić ;) Porównanie eyelinerów na pewno będzie, sama nie mogę się doczekać wypróbowania tego z Maybelline.

      Usuń
  17. Odpowiedzi
    1. Tym razem faktycznie nieco zaszalałam :p

      Usuń
  18. Fajne zakupy :)
    Może nawet wypróbuję niektóre z nich ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo się cieszę, że znalazłaś u mnie coś dla siebie :)

      Usuń
  19. Odpowiedzi
    1. ja wszytkim baaaardzo polecam te pędzle. Mam je dokładnie od 29 maja i juz nie pamiętam jak było bez nich. czysta przyjemność z używania są cudowne.

      Usuń
    2. Mam je nieco krócej, ale również z czystym sumieniem mogę je polecić :)

      Usuń
  20. Pędzle wyglądają super, ale strasznie drogie jak za taką ilość.
    O tej serii oczyszczającej z Ziaji już czytałam na jednym blogu, ale w sklepach jej jeszcze nie widziałam.
    Garnier Ultra Doux może wywołać łupież- więc nie polecam.
    Ciekawie wyglądają cienie do powiek i pomadka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nawet bardzo drogie. Zanim zdecydowałam się na zakup, to długo zastanawiałam się, czy je wziąć. Ale cieszę się, że je mam, są wspaniałe i warte swej wysokiej ceny.
      Ja nie mam w pobliżu żadnego sklepu Ziaji (w drogeriach też nie widziałam tej serii), więc fajnie, że stworzyli sklep internetowy.
      Miałam już kilka szamponów Ultra Doux i nie wywołały u mnie łupieżu. Mam nadzieję, że tak będzie i tym razem ;)

      Usuń
  21. Odpowiedzi
    1. Nie są, ale warto na nie uzbierać ;)

      Usuń
  22. Naprawdę wspaniałe nowości ;) Ta nowa seria kosmetyków Ziaji mnie interesuje, muszę się wybrać do ich sklepu firmowego, bo przez internet nie chce mi się opłacać przesyłki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja niestety nie mam nigdzie w pobliżu sklepu Ziaji, dlatego też zdecydowałam się na zakup przez internet. Ale jestem zadowolona, produkty zapowiadają się obiecująco ;)

      Usuń
  23. Moja zazdrość nie zna granic co do pędzli ZOEVA <3

    Zapraszam n mój pierwszy wpis/krok na blogu: http://airadani.blogspot.com/ :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie spodziewałam się, że te pędzle wzbudzą tak ogromne zainteresowanie ;)

      Usuń
  24. Ja serum z dermedic używałam przez jakieś 3 miesiące, więc myślę że wydajność jest oki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja stosuję swoje od 3 tygodni (może troszkę dłużej) i zużyłam już pół buteleczki :p

      Usuń
  25. Pędzli zazdroszczę strasznie!
    A na ziaję liście manuka czaję się od jakiegoś czasu. Tylko, że w moim mieście ciężko dostać tą serię:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie w mieście w ogóle nie ma ich sklepu (moim zdaniem w drogeriach jest dość mały wybór produktów), dlatego zamawiałam przez internet ;)

      Usuń