czwartek, 26 czerwca 2014

Wieczorna pielęgnacja twarzy (my evening skincare routine)

Cześć! 
W końcu mam trochę czasu, aby napisać wam o mojej wieczornej pielęgnacji, więc tak też uczynię :D
Jeśli chcecie dowiedzieć się, co robię rano i jak oraz czym wykonuję demakijaż, to zapraszam do poniższych postów:
* Poranna pielęgnacja twarzy (my morning skincare routine) - skóra tłusta, skłonna do trądziku
* Mój sposób na demakijaż oraz produkty, których używam :)

1. Oczyszczanie.
Wiadomo, że oczyszczanie skóry jest bardzo ważne, szczególnie dla cery tłustej. U mnie świetnie sprawdza się mydełko Himalaya Neem & Turmeric, które naprawdę znakomicie usuwa wszelakie zanieczyszczenia. Mam wrażenie, że skóra aż "piszczy" pod palcami. Ostrzegam jednak, że nie nada się dla posiadaczek cer suchych, a może nawet i normalnych, ponieważ mogłoby je mocno wysuszyć.  

2. Tonizacja.
Osobiście przepadam za tonikami i zawsze mam jakiś na półce. Aktualnie używam płynu różanego z Fitomedu. Recenzja wkrótce :)
 
3.  Nawilżanie.
Oczyszczanie idzie w parze z nawilżaniem, więc zaraz po użyciu toniku nakładam na buzię coś, co ją odżywi. Aktualnie stosuję serum nawadniające Dermedic Hydrain 3 Hialuro. Niestety nie mogę za wiele o nim napisać, ponieważ otworzyłam je zaledwie wczoraj, ale ma fantastyczny, świeży zapach ;)
 
4. Coś "ekstra".
Gdy moja skóra potrzebuje naprawdę solidnej dawki nawilżenia i dogłębnego odżywienia, to serwuję jej krem lekki Alantan Dermoline. Nakładam grubą warstwę na noc, a rano budzę się z mięciutką i ukojoną cerą. Gorąco polecam ten produkt, bo nie jest drogi (około 10zł w aptekach), nie zapycha i naprawdę robi swoje.
 
5. Walka z niedoskonałościami.
Niestety wciąż borykam się z wypryskami (co prawda teraz jest i tak o niebo lepiej niż kilka miesięcy temu), więc staram się ich pozbyć. Ostatnio pani dermatolog poleciła mi Brevoxyl (bez recepty), który śmierdzi okrutnie, ale naprawdę widzę, że działa. Co prawda używam go od jakichś 3 dni, ale za każdym razem widzę znaczną poprawę. Szybko likwiduje niedoskonałości, ale niestety mimo, iż staram się nakładać cieniutką warstwę, to i tak zawsze odczuwam mocne pieczenie na fragmentach skóry potraktowanej tym preparatem. Cóż, przeboleję. Zobaczymy jak będzie się sprawował dalej.   
 
6. Oczy.
Oczywiście nie pomijam okolic oczu. Aktualnie używam dość przeciętnego kremu Rival de Loop. Moim zdaniem nie robi nic szczególnego, ale całkiem dobrze nawilża i kosztuje chyba dyszkę, więc za wiele się nie traci. Wisienką na torcie jest moja ukochana odżywka do rzęs Long 4 Lashes, której efekty możecie zobaczyć w -> tym poście <- :)

To wszystko, jeśli chodzi o mój wieczorny rytuał. Dajcie znać, co o nim sądzicie i jakie są wasze ulubione produkty, które stosujecie przed snem :)

Miłego dnia, 
Yuki

18 komentarzy:

  1. orientujesz się może jacy w Busku są ortodonci? do jakiego chodziła twoja koleżanka z klasy, Paulina?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, ale nie mam takich informacji.

      Usuń
  2. Zaciekawiłaś mnie tym mydłem Himalaya.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli masz cerę tłustą, to serdecznie ci je polecam :)

      Usuń
  3. To mydełko wygląda ciekawie, ale wystarcza do usunięcia makijażu? Ja pewnie z przyzwyczajenia jeszcze umyłabym twarz żelem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie usuwałam nim makijażu, ale myślę, że mogłoby dać radę. Zaskakująco dobrze domyło moją gąbeczkę z Real Techniques ;)

      Usuń
    2. Ja zmywałam nim przez jakiś czas makijaż i byłam zadowolona. :) Teraz stosuję szczotkę więc musiałam przerzucić się na żel.
      Mydło jest ze mną od kilku miesięcy, przypadkiem wrzuciłam je do koszyka w sklepie, i dziękuję, że moją rękę pokierowało to zrządzenie losu. :D

      Usuń
    3. Więc bez problemu można spróbować. Ja również się cieszę, że je kupiłam, bo bardzo dobrze się spisuje :D

      Usuń
    4. Zapomniałam wspomnieć że zmywałam nim mineralny podkład. :P Nie tradycyjny. :P

      Usuń
    5. Skoro mydełko doczyściło gąbeczkę ze zwykłego podkładu, to skórę też powinno. Aż muszę spróbować ;p

      Usuń
  4. tonik różany mam i ja pokochałam od 1 użycia :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czemu nie zwracasz uwagi na skład kosmetyków? Z tego co widzę, to tyle o ile masz pojęcie o pielęgnacji, tak składy kuleją i to ostro

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zwracam uwagę na składy, ale przyznaję się bez bicia, że nie znam się na chemii, a co za tym idzie nie znam również każdej substancji, jaka istnieje. Nigdy nie byłam ekspertem od składów i raczej nim nie będę, ale cały czas się uczę.

      Usuń
  6. Ja też kocham tonizować twarz :)
    Dobrze nawilża krem z Eveline BioHyaluron.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie używałam, może kiedyś spróbuję :)

      Usuń
  7. Moge zapytac o cos? :) tez mam niestty problemy ze skora.. czy ten krem brevoxyl to duzy wydatek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapłaciłam za niego 21 zł z groszami. Jednak nie mogę go w pełni polecić, ponieważ po 3-4 dniach nakładania na brodę okropnie mi wysuszył ten obszar. Skóra wyglądała jak poparzona i zaczęła się łuszczyć... Byłam przerażona. Nie wiem, czy to tylko taka przejściowa reakcja, ale więcej wolę nie ryzykować. Mimo to działa, bo nakładany na pojedyncze wypryski bardzo szybko je likwiduje. Jednak trzeba pamiętać o regularnym peelingu i mocnym nawilżaniu. Wybór pozostawiam tobie.

      Usuń