sobota, 3 maja 2014

Spore denko kwietniowe :)

Hej hej :)
Niestety pogoda się trochę popsuła, co jednak nie przeszkodziło mi w dodaniu posta :D Jak co miesiąc zaprezentuję wam produkty, które udało mi się zużyć. Tym razem będzie tego naprawdę dużo. 


 Calaya francuska glinka różowa 
Świetna glinka, po którą sięgałam bardzo często. Nie wyróżniała się jakoś specjalnie na tle innych, które posiadam, tzn. oczyszczała tak samo dobrze, ale po prostu z niewiadomych przyczyn lubiłam ją nakładać na twarz ;)

 Cleanic chusteczki do demakijażu z płynem micelarnym  [recenzja]

 Cleanic płatki kosmetyczne Pure Effect Soft Touch  [recenzja]

 Etude House Sun Prise Cotton Touch Powder Cream SPF 50+ PA+++  [recenzja]

 Fitomed tonizujący płyn oczarowy o zapachu kwiatu pomarańczy do cery tłustej i mieszanej  [recenzja]
Do buteleczki przelałam hydrolat z zielonej herbaty, aby łatwiej mi się go aplikowało ;)

 Ziaja krem nawilżająco-matujący 
Obecnie jestem w trakcie używania 3 słoiczka, co świadczy tylko o tym, jak rewelacyjny jest ten produkt. Nigdy wcześniej nie zdarzyło mi się, abym ciągle stosowała ten sam krem. Cóż, chyba po prostu odnalazłam swój ideał :)

 Vichy Capital Soleil aksamitny krem do twarzy SPF 50+ 
Dostałam dwie próbki przy zakupie emulsji matującej, którą będę teraz testować. Nie spodziewałam się, że aksamitny krem przypadnie mi do gustu - w końcu jest dedykowany skórze normalnej/suchej, której ja nie posiadam. Na szczęście sprawdził się i bez obaw mogę go wam polecić :) Nie powodował u mnie nadmiernego błyszczenia się cery, nie zapychał, całkiem szybko się wchłaniał i nie wysuszał. Warto spróbować.


 Palmolive Thermal SPA Aqua Calm żel do mycia ciała 
Miał niesamowicie mocny, intensywny i ciężki zapach, który mi osobiście bardzo się podobał. Troszkę wysuszał, ale od czego ma się balsamy.
 
 Palmolive Essential Vanilla żel do mycia ciała 
Okropieństwo, którego wam nie polecam. Zapach nie miał nic wspólnego z wanilią. I o ile w opakowaniu pachniał w miarę ok, to podczas kąpieli stawał się niesamowicie chemiczny i ciężko było mi go znieść. Zaś sam żel bardzo wysuszał skórę.

 Ziaja masło pomarańczowe do ciała 
Miało fantastyczny, świeży, orzeźwiający i (dla mnie) niechemiczny zapach. Szybko się wchłaniało, nie pozostawiało lepkiej ani tłustej warstwy, nawilżało przyzwoicie, ale niestety błyskawicznie się skończyło ;)

 Farmona Sweet Secret kokosowy krem do rąk 
Z początku zapach średnio mi się podobał (nie przepadam za bananową nutką), ale w miarę używania bardzo go polubiłam. Jest słodki, mdły i duszący, czyli taki, jaki lubię najbardziej :p Sam krem był lekki i nawilżał tylko "na chwilę", więc nie sprawdzi się u osób z przesuszoną skórą dłoni. Tak sobie myślę, że stosowałam go tylko po to, aby poczuć ten smakowity zapach. 


 Schauma Srebne Refleksy - szampon wypłukujący żółte tony 
Naprawdę działa! Pewnego dnia moja koleżanka (pozdrawiam Klaudię) oznajmiła mi, że mam "siwe włosy", co (nie wiedzieć czemu) niesamowicie mnie rozbawiło. Wtedy skojarzyłam fakty i uświadomiłam sobie, że to dzięki temu szamponowi. Po kilku użyciach sprawił, że na moich włosach istotnie jawiły się iście srebrne refleksy. Mam już drugą butlę ;)

 Green Pharmacy szampon do włosów osłabionych i zniszczonych 
Nie polubiliśmy się. Sprawiał, że włosy były potwornie szorstkie, więc bez odżywki ani rusz. Średnio się pienił, więc musiałam naprawdę sporo wylać, aby porządnie umyć włosy. Nie kupię ponownie i wam również nie polecam.

 Vatika czosnkowy olej do włosów 
Był całkiem ok, ale nie zauważyłam jakichś spektakularnych efektów. Mimo to, mam chęć na wypróbowanie innych wariantów z Vatiki, np. oleju kokosowego lub ze słodkich migdałów.

 Batiste Tropical suchy szampon do włosów 
Przed kupnem Batiste byłam zdecydowanym przeciwnikiem tego wynalazku. Sądziłam, że to bezużyteczny gadżet, a jednak okazało się, że może być bardzo przydatny. Irytuje mnie oklapła grzywka, którą mam praktycznie zawsze na drugi dzień po myciu, a ten szampon fajnie unosił i odświeżał włosy. Na 100% kupię kolejną buteleczkę.

 Organix Nourishing Coconut Milk Anti-Breakage Serum  [recenzja]

 Gliss Kur Million Gloss odzywka do włosów 
Pisałam o niej bodajże w ulubieńcach marca. W sumie działała, jak inne odżywki, które posiadam, ale ze względu na fantastyczny zapach sięgałam po nią praktycznie po każdym myciu włosów. 


 Miss Sporty Just Clear Mascara 
Do ułożenia niesfornych brwi w sam raz ;)
 
 Essence Silky Touch Blush 
Nie zużyłam całego, ale mam go już taaak długo, że stwierdziłam, że czas zakończyć naszą współpracę. Poza tym, po którymś upadku rozleciało mi się opakowanie, co okropnie mnie irytowało. Bardzo słabo napigmentowany i średnio trwały. Raczej nie wrócę do tych róży, choć mają naprawdę piękne kolory.

 Maybelline Dream Lumi Touch Concealer 
Dobry, aczkolwiek średnio kryjący korektor. Oczywiście posiadałam najjaśniejszy odcień, który okazał się żółto-pomarańczowy, co nie do końca mi odpowiadało. Mimo to całkiem dobrze stapiał się ze skórą i nie odznaczał się. Nie zbierał się za bardzo w zmarszczkach, a przypudrowany trzymał się przyzwoicie długo. Nie kupię ponownie, bo aktualnie posiadam o wiele lepsze korektory.

Pozdrawiam, 
Yuki

29 komentarzy:

  1. Spore denko :) Nie znam nic z Twoich zużyć niestety, ale przynajmniej mam teraz rozeznanie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze warto poznać coś nowego ;3

      Usuń
  2. Dla mnie same nowości, nie miałam nic z twojego denka.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przynajmniej zapoznałaś się z kilkoma produktami ;)

      Usuń
  3. Gratuluję zużyć :) Też polubiłam się z Batiste :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam żele z Palmolive !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, ale seria Essential skutecznie mnie do siebie zniechęciła ;p

      Usuń
  5. Czosnkowy olej brzmi intrydująco ;) Ja teraz mam olej kokosowy z Vatika (z dodatkiem amli, henny i ziół) i jestem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W ogóle nie było czuć w nim czosnku, miał jakiś nijaki zapach. Będę musiała kiedyś spróbować tego kokosowego :)

      Usuń
  6. Miałam kiedyś to masełko z Ziajki i bardzo miło je wspominam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również, przyjemnie mi się go używało :)

      Usuń
  7. Spore denko ale ja nie znam żadnego z tych produktów :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto się z nimi zaznajomić, kilka naprawdę dobrze mi służyło ;)

      Usuń
  8. Ooo pomarańczowe masło do ciała, coś dla mnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zatem koniecznie je wypróbuj ^_^

      Usuń
  9. Polecam olej kokoswy Vatiki, recenzowałam go u siebie, u mnie przy średnio porowatych włosach sprawdza się świetnie. Nie wiedziałam nawet o czosnkowej Vatice ,czy jego zapach rzeczywiście przypomina czosnek? Miałam żel pod prysznic z tej serii ziaji i jego zapach był obłędny ;] Wspomnianej różowej glinki chcę spróbować po niesamowitych efektach w masce truskawkowej bavihantu bodajże,nazwa tej marki zawsze zaciera mi się w pamięci. co do basiste,ja osobiście się zawiodłam o wiele lepiej działała na mnie rossmanowska Isana,jest tańsza do tego często jest na promocjach, szerzej dostępna stacjonarnie i te odświeżenie jest widocznie utrzymuje się praktycznie cały dzień. Ten krem Vichy mnie zainteresował,na lato jak ulał domyślam się,że cena jest wysoka, chcesz kupić pełnowymiarowe opakowanie?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na pewno go kupię w przyszłości, jednak jak na razie mam dwa oleje do zużycia. Czosnkowy jest chyba stosunkowo nowy w ofercie Vatiki. Jego zapach nie ma nic wspólnego z czosnkiem, właściwie to nawet nie wiem do czego go przyrównać. Jest dość specyficzny - nie powala, ale też nie jest jakoś szczególnie nieprzyjemny. Nazwa firmy to Baviphat - na początku również miałam problemy z zapamiętaniem jej ;D Jeśli chodzi o krem z Vichy to nie kupię go, ponieważ mam do zużycia całe opakowanie emulsji matującej. Zobaczę, który z nich lepiej mi się sprawdzi, choć podejrzewam, że pewnie z emulsji będę bardziej zadowolona (w końcu jest przeznaczona dla mojego typu cery). Zamówiłam ją na allegro za około 50zł, więc nie jest źle, jak za filtr z SPF 50 ;)

      Usuń
    2. Dobrze wiedzieć,by się nie zniechęcać ;] A co konkretnie zakupiłaś?
      Marki kosmetyczne zdzierają krocie na kremach z filtrem szczególnie tym wysokim, ja nie wybrałam jeszcze niczego na lato. Zastanawiam się trochę ,nad tym ,ale nie mam konkretów. Nie wiem czy matowienie jest najlepszym rozwiązaniem u mnie przy cerze tłustej (przede wszystkim T) bo im bardziej będę chciała by mniej się przetłuszczała tym bardziej będzie więcej go produkowała. Przyda ię zapewne apteczny nawilżający krem z filtrem i krem bb z ochroną na gorsze dla cery dni. Oczywiście dochodzi do tego dobre oczyszczenie i dodatkowe nawilżenie (maseczki itp).

      Usuń
    3. Co zakupiłam? O jaki produkt pytasz - oleje, czy filtr (obstawiam filtr, ale wolę się upewnić) ;)

      Usuń
    4. Filtr ;) Zakładam,że czysty filtr nie z kremem zapycha?

      Usuń
    5. Kupiłam (właściwie to zamówiłam na allegro) Vichy Capital Soleil Emulsion Anti-Brillance Toucher Sec SPF 50. Pokazywałam go tu: amore-cosmetici.blogspot.com/2014/04/zbiorcze-zakupy-z-kilku-tygodni.html . Nie mam pojęcia, ja zawsze nakładam filtr na mój ulubiony krem z Ziaji. Jak dotąd mnie nie zapchał.

      Usuń
  10. Szampon z GP uwielbiam ale używam wersji przeciwłupieżowej i nie zmieniam go na żaden inny szampon, te chusteczki z Cleanic miałam i były całkiem ok, ale wole te z alterry. A kremu z ziaji koniecznie muszę spróbować:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Krem z Ziaji gorąco polecam. Jest naprawdę fenomenalny, a kosztuje około 10zł :)

      Usuń
  11. Myślisz, że ten szampon pomoże wypłukać rudy odcień z ciemniejszych włosów? :) Powodzenia jutro na maturze, ja też będę się męczyć :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm, raczej z rudym odcieniem sobie nie poradzi. Na opakowaniu napisali tylko o wypłukiwaniu żółtych refleksów.
      Dzięki i wzajemnie! :)

      Usuń
  12. Właśnie skończyłam te duże płatki Cleanic, fajne były :)

    OdpowiedzUsuń