niedziela, 6 kwietnia 2014

Ulubione kosmetyki lutego i marca.

Cześć wszystkim :)
Mam nadzieję, że niedziela upłynęła wam równie miło, jak mi. 
Bez zbędnego przedłużania - zapraszam na post z ulubieńcami ubiegłych dwóch miesięcy :)


Zacznę od kolorówki. Chyba nikogo nie zdziwiło, że na zdjęciu znalazł się rozświetlacz theBalm Mary-Lou Manizer. Daje cudowny efekt tafli, utrzymuje się bez zarzutu i ma fenomenalną konsystencję, dzięki czemu bez problemu rozprowadza się go na skórze. Nic dodać, nic ująć, rewelka! Bardzo polubiłam się również z kredką Holika Holika Jewel Light Waterproof Eyeliner w odcieniu #8 Pink Topaz. Prześlicznie wygląda zaaplikowana w wewnętrznym kąciku. Jej recenzję oraz zdjęcia znajdziecie TUTAJ. Zauroczyła mnie również nowość od L'oreal - Miss Manga Mascara. Jest to naprawdę dobry tusz i z przyjemnością po niego sięgam. Niestety nie jest dostępny w Polsce (mam nadzieję, że się to zmieni), ale planuję napisać jego recenzję. W ulubieńcach nie mogło również zabraknąć mojego aktualnie niezastąpionego trio: Tony Moly Cats Wink Shiny Skin Foundation (#1), MAC Pro Longwear Concealer (NW15), MAC Mineralize Skinfinish (light). Cats Wink to świetny, lekki podkład o kremowej konsystencj, idealny do wyrównania kolorytu cery (recenzowałam go TUTAJ). Kosmetyków MAC'a chyba nie muszę nikomu przedstawiać. Puder okazał się wprost fenomenalny, uzyskuję nim takie jakby miękkie wykończenie, absolutnie nie wysusza. Zaś korektor zakrywa wszystkie moje niedoskonałości, wypryski i przebarwienia. Jestem nim zachwycona! 


Moją ulubioną maską jest zdecydowanie mieszanka spiruliny, glinki białej oraz olejku Soraya. Zauważalnie poprawia kondycję oraz stan cery, lekko nawilża, uspokaja, leczy. Rewelacyjne połączenie, gorąco polecam!


Szczerze polubiłam się z odżywką do włosów matowych Gliss Kur Million Gloss. Co prawda nie zauważyłam, aby podczas używania jej moje kosmyki zaczęły się bardziej błyszczeć, ale produkt ten naprawdę bosko pachnie, wygładza i ułatwia rozczesywanie. Robi to, co powinna robić ekspresowa odżywka :) Nie mogłam nie wspomnieć o odżywce do rzęs Long4Lashes, która rzeczywiście działa. Myślę, że na początku maja pokażę wam efekty 3-miesięcznej kuracji. Ostatnim ulubieńcem jest Alantan Dermoline lekki krem allantoina i d-pantenol, który uratował moją skórę przed całkowitym wysuszeniem. Jest bezzapachowy, łagodny i bezpieczny, nie zapycha, nie pozostawia lepkiej warstwy. Nadaje się pod makijaż, ale w niewielkiej ilości. Choć szczerze powiedziawszy, bardziej wolę go nakładać na noc, ponieważ jest całkowicie nietłusty i podkład trochę tępo się na nim rozprowadza. Jeśli macie problemy z nadmiernym wysuszeniem, czy suchymi skórkami to ten krem powinien się u was sprawdzić. Kosztuje niecałe 8zł, dostępny w aptekach.

To już wszyscy moi faworyci. Znalazłyście coś, co was zainteresowało? :))

PS
Przypominam o rozdaniu [KLIK]. Macie czas jeszcze tylko do jutra do północy na zgłoszenie się.
 
Pozdrawiam, 
Yuki

20 komentarzy:

  1. Muszę rozejrzeć się za tą odżywką do włosów matowych :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoją kupiłam w Rossmannie :)

      Usuń
  2. super to opakowanie z kotkiem :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mac za bojował w twojej kosmetyczce XD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. E tam, mam tylko 4 produkty z MAC ;)

      Usuń
  4. nie miałam żadnego z tych produktów ...

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja się zastanawiam nad nabyciem spiruliny ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szczerze polecam, jest świetna :)

      Usuń
  6. Spirulinę też mam i uważam że radzi sobie świetnie. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Właśnie odkopałam olejek Soraya z czeluści mojej szuflady z kosmetykami i nie wiedziałam jak się za niego zabrać. Dzięki za podpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co :) Ten olejek sprawdza się świetnie jako dodatek do maseczek z glinek oraz alg.

      Usuń
  8. Miss Manga czeka na swoją kolej w zapasach, mam nadzieję, że też będę z niej zadowolona :) A korektor Maca też uwielbiam, nic tak dobrze nie kryje, i do tego ta trwałość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oby się u ciebie sprawdziła :) Och, Prolongwear to najcudowniejszy korektor, jaki miałam przyjemność używać!

      Usuń
  9. Mineralize Skinfinish, kredka z Holika Holika i Mary-Lou to super produkty i bardzo je lubię.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno się dziwić. Te produkty są rewelacyjne :)

      Usuń
  10. Ja olejek Soraya używam sam bez mieszania z innymi kosmetykami i efekt jest powiem szczerze rewelacyjny ! Skora idealnie nawilżona, wygładzona i odżywiona, Co kilka dni nakładam olejek i skora jest w wyraźnie lepszej kondycji - polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też miałam zamiar go używać solo, ale zaczęłam stosować kwasy na noc, a niedawno dermatolog przepisał mi antybiotyk, którym muszę smarować skórę, więc nie mam innego wyjścia, jak dodawać go do maseczek :(

      Usuń