wtorek, 1 kwietnia 2014

Nowy kolor włosów - tym razem są...


...niebiesko-fioletowe ;) Po dwóch buteleczkach różu naszła mnie chęć na jakiś inny kolor, albo najlepiej kilka. Padło na "kosmiczny błękit" oraz "magiczny fiolet", oczywiście od Venity.

  

Zdjęcia pianek są robione osobno, bo początkowo chciałam sam błękit. Już w dzień zakupu zrobiłam małą próbę. Oto efekt:

 

Od razu stwierdziłam, że czegoś mi tu brakuje, a efekt nie do końca mnie satysfakcjonuje, więc kilka dni później udałam się do drogerii po fiolet ;) Pobawiłam się trochę w fryzjera i zmieszałam oba odcienie tworząc gradient (przynajmniej taki miał być zamysł):

 

Tak moje włosy prezentują się obecnie (jakieś dwa tygodnie od farbowania):

 

Wydaje mi się, że te odcienie wypłukują się szybciej niż róż, ale takie blade nawet bardziej mi się podobają. Co dziwne, błękit po kilku myciach zaczyna przypominać zielony - przyjaciel powiedział mi, że kojarzy mu się z glonami :D. 


Jak wam się podoba? Osobiście uwielbiam kolorowe włosy. Po prostu potrzebuję jakiejś odskoczni od pospolitego blondu. Myślę, że wygląda to ciekawie, interesująco i dość oryginalnie :) Dajcie znać, co o tym sądzicie. 

PS 
Przypominam o rozdaniu :) [KLIK]


Pozdrawiam, 
Yuki

36 komentarzy:

  1. Pianki faktycznie szybko się spłukują :(. A zielony może wychodzi dlatego, że jako bazę mają Twój blond, który ma ciepły odcień.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niestety :( Też o tym myślałam, pewnie to właśnie przez blond.

      Usuń
  2. Ale cudny jest :) Ja mam niestety krótsze włosy i jak zafarbowałam na niebiesko końcówki w tamtym roku to mało było widać :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc trzeba zapuścić włosy, albo pofarbować większy obszar (jak szaleć, to szaleć) :)

      Usuń
  3. Swego czasu byłam czerwonowłosa,potem bardziej przygaszona lecz nadal żywa pod tym względem,więc w pełni rozumiem twoja fascynację mniej pospolitymi kolorami ;) 2 lata temu bardzo podobały mi się niebieskie, ogółem morskie włosy w intensywnym odcieniu. Moje były dość zniszczone wiec ich nie uraczyłam takim kolorem. Twoje wyglądają ciekawie,wyszły trochę ombre, a szczerze mówiąc ja zamiast fioletu widzę granat ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi czerwony chyba by nie pasował, choć nie próbowałam (jeszcze). Morskie włosy są przepiękne! Choć o wiele bardziej podobają mi się pastelowo różowe :) Właśnie chodziło mi o efekt ombre, cieszę się, że wyszedł :D Niektórym kolor wydawał się nawet czarny (kompletnie nie wiem dlaczego, ja tam czerni nie widzę), więc zdania są zdecydowanie podzielone.

      Usuń
  4. Ja też ostatnio miałam pomysł na jakiś róż ale w ostateczności skończyło się na jednolitym rudym :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też piękny kolor. Pasuje do ciebie :)

      Usuń
  5. obłędnie wyszło :) gdyby nie fakt iz pracuję w korpo sama bym sobie zrobiła jakiś odlotowy kolor na moich jasnych włosach, ech te korporacje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Na szczęście dane mi jest chodzić do bardzo tolerancyjnej szkoły, w przeciwnym wypadku również nie mogłabym sobie pozwolić na farbowanie takimi kolorami. Może kiedyś uda ci się zaszaleć. Trzymam kciuki i chętnie zobaczyłabym efekt :)

      Usuń
  6. Poszalałaś z kolorkiem. Ja bym się bała takich eksperymentów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dla mnie to nie nowość. Wcześniej miałam soczystą fuksję na końcówkach :)

      Usuń
  7. O matko! Nie wiedziałam, że masz takie długaśne włosy &_& Boskie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapuszczam już jakiś czas :) Dzięki!

      Usuń
  8. Wooow super <3 jakbym miala blond włosy, to bym co chwile miala inny kolor ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha ;) "co chwilę" to może przesada, aczkolwiek myślę, że raz na miesiąc spokojnie można zmienić kolor :D

      Usuń
  9. Ooo, ja planuję zrobić sobie sam spód włosów na jakiś kolorek na wakacje, może ten niebieski lub purpura :D

    OdpowiedzUsuń
  10. ja bym się nie odważyła. :D

    OdpowiedzUsuń
  11. Koleżanka używała tych pianek, i nie była zbyt zadowolona. Bardzo zniszczyły jej włosy, a kolor niebieski również u niej stopniowo zamieniał się na glonowatą zieleń.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie się sprawdzają. Nie zauważyłam, aby moje włosy stały się bardziej zniszczone. Odpowiednio je pielęgnuję i bardzo o nie dbam (olejuję itp.). Glonowata zieleń nie jest taka zła, mi się nawet podoba :p

      Usuń
  12. Niektóre farby już tak mają, że lepiej wyglądają sprane. Ja tak miałam z fioletem.
    Efekt obecny bardzo mi się podoba :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Otóż to. Róż, który miałam poprzednio świetnie prezentował się przez jakiś tydzień-dwa, potem już nie było takiego efektu "wow", choć nadal mi się podobał. Za to niebieski i fioletowy lepiej wyglądają właśnie nieco sprane (moim zdaniem). Cieszę się, dziękuję :)

      Usuń
  13. Bardzo fajny ten niebieski ale ja się boję po mojej nie udanej zabawie szamponetką.. wtedy fioletową.. zmieniła się w rudy róż O.o i musiałam już w gimnazjum trwale pofarbować włosy bo inaczej się nie dało.. ;/

    http://dorota-nevergiveup.blogspot.com/
    (ROZDANIE NA KTÓRE ZAPRASZAM)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fiolet zamienił się w rudy róż?! O rany, cóż za niespotykana metamorfoza! Testowałam już 3 kolory z tych pianek i jeszcze nie przytrafiły mi się takie "rewelacje" :p Nie licząc niebieskiego zamieniającego się w zielony, ale to mi się akurat podoba ;)
      Świetna nagroda, aczkolwiek nie preferuję tego typu książek. Wolę fantasy :)

      Usuń
  14. Ostatnio miałam ombre zielono-niebieskie - usłyszałam, że gniję :D Fajnie trzymają Ci te kolory, na moich włosach Venita trzyma ok. dwóch tygodni (w zależności od koloru). Choć w sumie cieszy mnie to, bo nie chcę na stałe farbować włosów, a móc zmieniać. A różowy... trzymał mi do pierwszego mycia o.O Jestem zaskoczona, że Tobie tak długo!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha. Też pojawiły się tego typu komentarze odnośnie mojego koloru, ale na szczęście nie były złośliwe ;) Hmm, nie wiem od czego to zależy, ale na moich włosach ogólnie farby się długo utrzymują.

      Usuń
  15. Masz takie ładne włoski! Szkoda mi ich! :<<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic złego się z nimi nie dzieje, bardzo o nie dbam :)

      Usuń
  16. Też bym chciała pomalować na kolorowo parę pasemek. Ale mam ciemne ( w stroę średniego) naturalne brązowe włosy. Boję się ,że kolor nie chwyci a nie chcę ich rozjaśniać. Myślisz ,że moje włosy by chwyciły? PS : który kolor najlepiej się trzyma ( jest najintensywniejszy i najtrwalszy) ? Proszę o odpowiedź . :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma inne włosy i zwyczajnie nie jestem w stanie ci powiedzieć w jakim stopniu kolor złapie akurat na twoich. Na pewno na ciemnych włosach będzie to wyglądać delikatniej i nie będzie się za bardzo rzucać w oczy (przynajmniej tak to wyglądało u mojej koleżanki). Myślę jednak, że kolor chwyci, z tym, że raczej nie będzie aż tak intensywny jak np. u mnie. Testowałam tylko 3 odcienie pianek (róż, niebieski, fiolet) i wszystkie trzymają się u mnie zaskakująco długo (nawet ponad miesiąc), ale to też kwestia indywidualna. Są wakacje, więc sądzę, że śmiało możesz spróbować zaszaleć z jakimś kolorem ;)

      Usuń
  17. Ja niedawno miałam zieleń, róż, fiolet. Trochę tego bylo. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kolorowe włosy są fantastyczne! Nie dziwię ci się, że szalejesz z kolorami :)

      Usuń