piątek, 17 stycznia 2014

Recenzja: Isana Med Urea - żel i emulsja do ciała, krem do rąk




 Od producenta: 
Delikatna skóra, narażona na przesuszenie i podrażnienia, wymaga odpowiedniej pielęgnacji. Dlatego, aby skutecznie zadbać o jej kondycję stosuj właściwe, pozbawione sztucznych barwników i ulepszaczy kosmetyki. Odpowiednią propozycję dla wrażliwców oraz tych, którzy w okresie zimowym potrzebują dodatkowej dawki pielęgnacji stanowią intensywnie nawilżające i ukierunkowane na potrzeby wrażliwej, odwodnionej i podrażnionej skóry kosmetyki z linii Isana Med. Kosmetyki te nie zawierają  parabenów, silikonów, syntetycznych barwników, zapachów, konserwantów oraz mydeł, są dokładnie przetestowane dermatologicznie pod kątem skóry alergicznej.

Dodatkowym walorem kosmetyków Isana Med jest obecność w wybranych preparatach mocznika w stężeniu 5% i 5,5 %. Jest on substancją niezwykle istotną z punktu widzenia właściwej czynności skóry. Jest składnikiem Naturalnego Czynnika Nawilżającego (NMF), który pochłaniając wilgoć, decyduje o nawilżeniu i gładkości skóry. Obniżenie jego stężenia w skórze, prowadzi do silnej suchości naskórka i podrażnień.

 Żel 
Dzięki zawartości  5% mocznika (urea) w delikatny sposób myje i oczyszcza skórę. Specjalny kompleks pielęgnacyjny z prowitaminą B5 wspomaga naturalną równowagę wilgotności skóry. Nie zawiera barwników, w czasie mycia delikatnie się pieni i jest praktycznie bezwonny. Doskonale sprawdza się przy pielęgnacji suchej i wrażliwej skóry.

 Cena:  ok. 4,49 zł
 Pojemność:  250 ml
 Zapach:  Subtelny, nienachalny. Osobiście wyczuwam w nim herbacianą nutkę. Bardzo mi się podoba.
 Konsystencja:  Średnio gęsta.


 Moja opinia: 
Cóż tu dużo pisać o żelu. Świetnie myje ciało, bardzo dobrze się pieni, nie wysusza skóry. Nie podrażnia, nie uczula. Jedyne, do czego mogę się przyczepić, to dość kiepska wydajność. Poza tym małym szczególikiem żel przyzwoicie wywiązywał się ze swojego najważnieszego zadania, czyli zmywał ze mnie cały brud ;)

 Skład: 
 

 Emulsja 
Doskonale sprawdza się przy pielęgnacji nawet bardzo suchej i szorstkiej skóry. Wartościowa formuła z masłem shea, pantenolem i witaminą E, a dodatkowo wysokie stężenie 5,5% mocznika (urea) działa kojąco, zapobiega uczuciu napięcia i swędzenia. Dzięki lekkiej konsystencji emulsja dobrze się rozprowadza i szybko wchłania. Ma subtelny, ledwo  wyczuwalny  zapach, a jej regularne stosowanie sprawi, że skóra będzie sprężysta i gładka.

 Cena:  ok. 7,59zł
 Pojemność:  250 ml
 Zapach:  Ledwo wyczuwalny. Dla mnie praktycznie nie ma żadnego zapachu.
 Konsystencja:  Rzadka i leciutka. 


 Moja opinia: 
Bardzo lekki i przyjemny produkt, zapewniający całkiem niezłe nawilżenie. Rozprowadza się bez żadnych problemów. Na wysmarowanie całego ciała wystarczy niewielka ilość emulsji, co przyczynia się na plus do jej wydajności. Szybko się wchłania, nie pozostawia tłustej warstwy. Skóra jest gładka i jedwabista w dotyku. Szkoda, że nie pachnie jakoś ładniej, ale rozumiem, że to seria dla wrażliwców, więc nie mogę się przyczepić.

 Skład: 

 Krem do rąk 

Sprawdzi się w sytuacji, gdy twoje dłonie są suche, a skóra
utraciła elastyczność. 5,5% stężenie urea, masło shea, pantenol, gliceryna oraz witamina E zawarte w kremie zapewnią idealną pielęgnację i regenerację skóry. Aksamitna konsystencja kosmetyku gwarantuje szybkie wchłanianie, a jednocześnie nie pozostawia tłustej powłoki.

 Cena:  ok. 5,99 zł
 Pojemność:  100 ml
 Zapach:  Podobny do tego emulsji, czyli praktycznie żaden. 
 Konsystencja:  Dość gęsta.


 Moja opinia: 
Niby niepozorny, a mile mnie zaskoczył :) Wcale się nie dziwię, że tyle osób go poleca. Jest naprawdę warty uwagi. Świetnie nawilża i lekko natłuszcza dłonie oraz chroni je przed trudnymi warunkami atmosferycznymi. Nie jest to jednak efekt krótkotrwały - nawilżenie utrzymuje się nawet po kilkukrotnym umyciu rąk. Krem szybciutko się wchłania i nie pozostawia po sobie niemiłej powłoczki. Polecam! :) 

 Skład:  Aqua, Urea, Ethylhexyl Stearate, Glycerin, Cetearyl Alcohol, Dicaprylyl Ether, Butyrospermum Parkii Butter, Pentaerythrityl Distearate, Phenoxyethanol, Dimethicone, Panthenol, Sodium Lactate, Tocopheryl Acetate, Sodium Stearoyl Glutamate, Carbomer, Methylisothiazolinone, Lactic Acid, Sodium Hydroxide. 

Używałyście któregoś z powyższych produktów?  

19 komentarzy:

  1. Mam krem do rąk, bardzo się lubiliśmy, ale niestety nie przeszkodziło mu to w - uwaga - spleśnieniu. Nieładnie....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spleśniał? Tego bym się nie spodziewała O_O...

      Usuń
  2. Kupiłam ostatnio 2 kremy isany do rąk i są super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poza tym kremem z mocznikiem używałam jeszcze kilku innych wersji. Według mnie wszystkie były całkiem niezłe ;)

      Usuń
  3. Niestety balsam do ciała mnie uczulił z tej serii, drapałam się niemiłosiernie , znajomą również, więc mimo,ze to seria dla wrażliwców jakoś niekoniecznie jest wskazana:)
    A inne produkty z tej serii mogłam stosować i nic się nie działo;)

    buziaki
    xo xo xo xo xo

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Współczuję! Osobiście nie posiadam skóry wrażliwej, więc żaden z tych produktów nie wywołał u mnie niepożądanych reakcji.

      Usuń
  4. Mam ten krem do rąk i muszę przyznać, że jest świetny:) Ja ogólnie bardzo lubię produkty z mocznikiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja również! Mocznik to świetny nawilżacz ;)

      Usuń
  5. nie maiłam ale chyba sobie sprawie,dobre i tanie to lubię;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Warto spróbować. Szczególnie polubiłam żel. Krem do rąk też jest całkiem przyzwoity ^^

      Usuń
  6. Mam wszystkie trzy kosmy i jestem nimi pozytywnie zaskoczona. Tanie i dobre! Brak zapachu może trochę rozczarować, ale jest też miłą odmianą po stosowaniu bardzo aromatycznych produktów (np cukru z farmony ;).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również nie sądziłam, że tak dobrze się spiszą :) Osobiście jednak wolę zapachowe kosmetyki do ciała, jakoś chętniej po nie sięgam. Szczególnie gustuję w tych słodkich woniach :p

      Usuń
  7. mialam krem isany 5% urea w klasycznej wersji. jest ok, ale zapach srednio mi pasuje. w serii med jeszcze nic nie mialam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wersji klasycznej chyba nie miałam. Seria Med jest całkiem niezła, z tym, że nie posiada żadnego zapachu, który bardzo lubię w kosmetykach do ciała ;)

      Usuń
  8. o, o tym kremie właśnie oglądałam na kanale nissiax :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Również widziałam ten filmik ;)

      Usuń
  9. Używam kremu do rąk i balsamu do ciała. Krem do rą zdecydowanie lepszy jest ten z 5% mocznikiem (nie z "med"). Co do balsamu to wolę ten z 10 % mocznikiem :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O ile pamiętam, to nie próbowałam tego z 5% mocznikiem. Może kiedyś przy okazji się na niego skuszę :)

      Usuń