poniedziałek, 26 sierpnia 2013

Czy plasterki na nos na mnie działają?... (Biore Aroma Collection Nose Strip)

Cześć! :)
Chciałabym znów poruszyć temat problemu, który dotyczy większości z nas. Mianowicie chodzi o paskudne wągry. Jest wiele sposobów na zwalczanie ich - pianki, żele, toniki etc. Do wyboru do koloru ;) W każdym razie, moim zdaniem mistrzami w tej dziedzinie są Azjaci i ich cudowne kosmetyki. Na tamtejszym rynku znajdziemy ogrom produktów, które mają za zadanie zniwelować czarne kropki. 
Przy zamówieniu z Ebaya otrzymałam w gratisie tajemniczą saszetkę: 


Oczywiście wszystko było opisane po japońsku, więc z początku nie miałam za bardzo pojęcia co to jest. Na szczęście mamy internet. Natrafiłam na informacje, że to aromatyzowany plasterek na nos. Byłam ciekawa jak się sprawdzi, ponieważ nigdy takiego nie miałam. Wedle znalezionej instrukcji zwilżyłam nos wodą, aby plasterek mógł się przylepić.

 

Na około 15 min zajęłam się czymś i po tym czasie odkleiłam to cudeńko. 

Efekt:

Efekt w ogóle mnie nie zadowolił, nie odczułam niemalże żadnej różnicy po zastosowaniu plasterka... Jak widać na zdjęciach wyciągnął dosłownie kilka wągrów, tym samym nie usatysfakcjonował mnie na tyle, abym zapragnęła kupić więcej tego typu produktów. Summa summarum pozostanę przy swoich sprawdzonych metodach - paście z sody oczyszczonej oraz maseczce The Face Shop Black Head (nowe opakowanie możecie zobaczyć TU). 

Jakie są wasze sposoby na walkę z wągrami? Plasterki się u was sprawdziły?


Cmok :*

16 komentarzy:

  1. J a mam plastry z drogerii Natura, które są lepsze niż te azjatyckie :) Napraaaaawdę dobre :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbowałam. Nawet chyba ich nie widziałam nigdy ;C

      Usuń
  2. Ja też stosuję pastę z sody;p

    OdpowiedzUsuń
  3. do mnie wlasnie dotarl zestaw holika holika pig nose :) mam nadzieje ze sie sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Śmieszna nazwa :D Czekam na recenzję~

      Usuń
  4. Ja kiedyś używałam takie z Nivea i byłam zadowolona, ale nie wiem czy można je jeszcze dostać. Ja kupowałam na allegro :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja robię domowe plasterki z mleka i żelatyny : )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kiedyś miałam chęć je zrobić, ale stwierdziłam, że z sodą mniej roboty ;)

      Usuń
    2. Racja ale tamte też świetnie działają. -Cathrina.

      Usuń
  6. nie miałam jeszcze żadnych plastrów.

    OdpowiedzUsuń
  7. hmm nie stosowałam nigdy takich plasterków ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja stosuję pastę z Etude House "Black Head Ghassoul Sleeping Paste" i bardzo mi pomogła :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie sprawdziły się plastry Grace

    OdpowiedzUsuń
  10. To japoński, nie koreański :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za poprawienie! Jestem przyzwyczajona, że kosmetyki, które kupuję są z Korei. Stąd mój błąd ;)

      Usuń