środa, 5 czerwca 2013

Golden Rose Impression 02, czyli wielkie rozczarowanie

Dziś trochę więcej, niż same zdjęcia lakieru. Doznałam mega rozczarowania, dlatego też postanowiłam podzielić się z wami moją negatywną opinią na temat jego pozornej piękności. 



W buteleczce prezentował się przepięknie! Jednak czar prysł już podczas aplikacji... Bardzo gęsta, szybkoschnąca formuła nie ułatwia zadania, do tego lakier rozprowadza się dość nierówno pozostawiając prześwity. W męczarniach nałożyłam dwie warstwy, które błyskawicznie zastygły tworząc twardą, chropowatą skorupę (już się boję zmywania). Chciałam wygładzić powierzchnię top coatem, jednakże to nic nie pomogło. Nie polecam zakładać w takim mani rajtuz, czy innych delikatnych rzeczy. Jeśli chodzi o powierzchowny wygląd paznokci to chyba mi się podoba, choć nie do końca. Mam ambiwalentne uczucia. Zafascynowały mnie jedynie srebrne paseczki, które w świetle mienią się na tęczowo. Czyżbym odnalazła jeden plus?
Być może nie każdy z lakierów Impression zachowuje się tak samo, ale ja już tego nie sprawdzę, ponieważ mocno się zniechęciłam. Szkoda, bo oczarowało mnie kilka innych kolorów (szczególnie fioletowo-granatowy), jednak po aplikacji numeru 02 zdecydowanie więcej sztuk nie zakupię. Warto wspomnieć, że cała seria ma imitować ptasie pióra.
O wiele bardziej polecam Golden Rose Holiday, które podbiły me serce. Łatwo się zmywają, oferują wykończenie matowe lub błyszczące. Co więcej tylko jedna warstwa wystarczy, aby uzyskać satysfakcjonujący efekt. Tutaj ~link~ pokazywałam nr 55. W najbliższym czasie na pewno zainwestuję w kilka odcieni, także spodziewajcie się lakierowych postów :) 

Co sądzicie o "ptasich piórkach" i lakierach piaskowych? Który wariant bardziej przypadł wam do gustu? 

    

29 komentarzy:

  1. Bleh, faktycznie dziwny jakiś.
    Jak dla mnie brzydalek ;P

    OdpowiedzUsuń
  2. Sam lakier jest śliczny, ale co z tego skoro trzeba się z nim tak męczyć...

    OdpowiedzUsuń
  3. ja wolę klasyczne lakiery bez bajerów ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. wydaje mi się, że ten lakier to raczej top - ja czekam na swoje :) Chętnie poeksperymentuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wygląda ciekawie, ale u mnie by się nie sprawdził - jestem miłośniczką rajstop itd ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mimo twojej negatywnej opinii mi się baaaaardzo podoba i chyba dodam go do swojej kolekcji lakierów :)

    OdpowiedzUsuń
  7. okropny... jej... jakaś masakra...

    OdpowiedzUsuń
  8. Pasiaki w ogóle mi się nie podobają. Jak dla mnie ten efekt jest bardzo nieestetyczny i odstręczający :>

    OdpowiedzUsuń
  9. Taki dziwny :) Wolę piaskowy efekt :P

    OdpowiedzUsuń
  10. Piaski kocham a te piórka nie dla mnie:)

    OdpowiedzUsuń
  11. I nawet wygląda bublowato... nie zdecyduję się na niego. Dzięki za przestrogę

    OdpowiedzUsuń
  12. Ładny;) Ale bardziej podobają mi się piaski...

    OdpowiedzUsuń
  13. o rany ale maszkaron :( fuj fuj fuj

    OdpowiedzUsuń
  14. Ja zdecydowanie wolę serię Holiday, za tą nie będę nawet się rozglądać!

    OdpowiedzUsuń
  15. Oj, to rzeczywiście nieciekawie... ale tamten poprzedni bardzo mi sie podobał! I wiem, że już to mówiłam, ale masz cudowny kształt paznokci!

    OdpowiedzUsuń
  16. Szkoda, że sprawuje się beznadziejnie ;/ Bo w buteleczce jak i na Twoich paznokciach prezentuje się bajecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Wygląda jak posypka na ciasta ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mojej koleżance z ławki również skojarzył się z posypką :)

      Usuń
  18. hmmm Śmieszny taki :D I faktycznie jak osoba wyżej wspomniała, trochę jak posypka na ciasto:)

    OdpowiedzUsuń
  19. Tymczasowo mam prywatny blog... więc jeśli chcesz go dalej odwiedzać to podaj mi swój adres e-mail a wyślę zaproszenie :)
    jusali8808@wp.pl

    OdpowiedzUsuń
  20. Mam mieszane uczucia..niby ładny, oryginalny ale widać trochę, że ciężko się go nakładało.

    OdpowiedzUsuń
  21. A mi się podoba, ciekawie i ładnie to wygląda : )

    OdpowiedzUsuń
  22. Mi też niezbyt podeszły te lakiery :/ Ani solo ani na lakier bazowy.

    OdpowiedzUsuń