piątek, 6 lipca 2012

Ach te zużycia... tym razem czerwcowe.

Błyskawicznie nadszedł lipiec - fantastycznie! 


Delia dwufazowy płyn do demakijażu
Bourjois woda micelarna
L’oreal pearl perfect krem na noc
Miss sporty nr 330
Eveline diamentowa odżywka do paznokci [recenzja]
Essence fix & matte! translucent loose powder [recenzja]
Lirene Dermoprogram krem do stóp silnie nawilżający
Lirene Dermoprogram krem regenerujący do rąk miodowy
Alterra masło do ciała winogrona i kakao
Original Source żele do mycia ciała: lemon & tea tree, lime

14 komentarzy:

  1. Mam ten sam puder fixujący Essence :) Według mnie jest super!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Uwielbiam żele OS! Szkoda, że nie napisałaś troszkę więcej o tych produktach. :(

    OdpowiedzUsuń
  3. Muszę się zaopatrzyć w jakiś krem do stóp, ciągle zapominam o kupnie czegokolwiek ;)
    Ten z Lirene jest dobry?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moim zdaniem tak - ładnie pachniał i zmiękczał skórę. Przyjemnie się go używało.

      Usuń
  4. Jakoś nie mogę się przekonać do połączenia winogron z kakaem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie to był dość dziwny zapach :p

      Usuń
  5. podobno ten puder z essence ma w sobie aluminium , które nie jest dobre ;/ a co do odżywki diamentowej to ją uwielbiam. zrobiła z moich paznokci prawdziwe cudo :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ja jestem dziwna i ostatnio tylko podklady i plyny do demakijazu wykanczam :(

    OdpowiedzUsuń
  7. Niezłe zużycia :) Miałam kilka kosmetyków i lubiłam je :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żele z Original Source bardzo lubię :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Miałam ochotę na to masło Alterra, ale ostatecznie po dłuuugim namyśle wzięłam krem kakaowy Isana, ale to masło i tak mam ochotę przetestować

    OdpowiedzUsuń