wtorek, 27 marca 2012

Recenzja: Lirene dermoprogram selected from nature Bioaktywny tonik kondycjonująco-rozjaśniający


Pojemność: 200ml
Cena: 14,99zł
Zapach: Urzekający, delikatnie kwiatowy.
Moja opinia:
+ sądzę, że to przez zapach tak chętnie po niego sięgam; i co dziwne już go kończę (zdjęcie powyżej zrobiłam dużo wcześniej), a jeszcze mi się nie znudził
+ dobrze oczyszcza buzię oraz usuwa resztki niedomytego makijażu (np. z okolic żuchwy, włosów)
+ nie wysusza i nie ściąga skóry
+ nie podrażnia, ani nie uczula
+ nie pozostawia żadnej lepkiej warstwy, szybko się wchłania
+ nie szczypie w oczy 
- trzeba bardzo uważnie go aplikować, ponieważ przypadkiem z rozmachu można wylać za dużo (przynajmniej w moim przypadku za pierwszym razem tak się zdarzyło :p)
Podsumowując: Pragnę zaznaczyć, iż nie wiem czy tonik rozjaśni wam przebarwienia (czy też ogólnie skórę), ponieważ osobiście posiadam bardzo blade lico i nie zauważyłam różnicy w kolorycie ani jakiegokolwiek wpływu na moje piegi. Jednakże, sądzę, że tonik jest naprawdę godny uwagi i warto się na niego skusić, choćby dla samego zapachu ;)

Skład:

7 komentarzy:

  1. Nie miałam go ale dużym plusem jest to że nie szczypie w oczy. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  2. mam w planach zakup kremu z tej serii, ale na tonik też się chyba skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Właśnie wykańczam tonik z Ziaji, może skuszę się teraz na ten:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ahh, kusisz. Chyba będę musiała niedługo przejśc się do Rossmanna.
    A w wolnej chwili i z nudów zapraszam do mnie ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. Oj, muszę sobie to kupić skoro rozjaśnia:D Przy trądziku czerwone miejsca to norma, a może to trochę załagodzi :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Uzywam bardzo duzo kosmetyków a LIren i jest bardzo zadowolona;)

    OdpowiedzUsuń