środa, 15 lutego 2012

Recenzja: GUAM Fangocrema - Błoto w kremie


 

Opis producenta [klik]:
Nowość w walce z cellulitem! Wzbogacona formuła popularnego kremu zawierająca algi Guam, kofeinę i kompleks roślinny. Krem niezwykle intensywnie stymuluje spalanie tkanki tłuszczowej i ułatwia usuwanie z organizmu szkodliwych produktów przemiany materii. Dodatkowo redukuje cellulit i poprawia stan skóry. Nie wymaga zawijania folią.
Polecany dla: osób będących w trakcie lub po zakończeniu kuracji Guam.
Sposób użycia: w miejscu objętym cellulitem wmasować krem aż do pełnego wchłonięcia. Po ok. 10-15 minutach pojawia się charakterystyczne i całkowicie naturalne dla tego preparatu zaczerwienienie i pieczenie (w zależności od ilości nałożonego kremu), które utrzymuje się przez ok 30-40 minut.
Dodatkowe uwagi:
·        podczas pierwszej aplikacji zaleca się zastosowanie mniejszej ilości preparatu w celu zweryfikowania reakcji skórnej,
·        nie stosować preparatu na uszkodzoną skórę,
·        skóra wrażliwa i skłonność do powstawania "pajączków" jest przeciwwskazaniem do stosowania kosmetyku.

Cena: 109zł
Pojemność: 350g
Dostępność: sklep internetowy ciao.pl
Konsystencja: Średnio gęsta emulsja o żółtym zabarwieniu.
Opakowanie: Pełnowymiarowe opakowanie to plastikowy, zakręcany słoiczek.
Moja opinia:
Zaznaczam, że otrzymałam próbkę 12ml, więc trudno mi jest się wypowiedzieć cokolwiek na temat działania antycellulitowego. Jednak opiszę inne spostrzeżenia. Zgodnie z zaleceniami, krem rozprowadziłam i rozsmarowałam aż do całkowitego wchłonięcia (na udach). Z początku nic się nie działo, ale po kilku minutach zaczęłam odczuwać niesamowite mrowienie, pieczenie i ocieplenie skóry. Do tego pojawiły się czerwone plamy, więc trochę się przeraziłam… Jednak okazało się, że nie ma powodu do obaw, ponieważ to całkowicie zamierzona reakcja. Wszystko znormalizowało się po około godzinie, a ja odetchnęłam z ulgą, bo ból był dość mocny. Jak już wspomniałam wyżej, nie mogę zapewnić was o likwidacji cellulitu (w moim wieku sama nie posiadam go za dużo, a może nawet i wcale). Kosmetyk na pewno jest wydajny, ponieważ sama próbka starczyła mi na prawie 4 użycia. Skóra po nim była wygładzona i jakby delikatnie napięta. Trzeba również pamiętać, aby dokładnie umyć ręce po zabiegu, żeby produkt nie dostał się na inne części ciała.

Skład:

Dziękuję portalowi ciao.pl za udostępnienie mi produktu do recenzji. Tym samym zapewniam was, że nie ma to wpływu na moją wypowiedź, która jest jak najbardziej szczera.

2 komentarze: